|
Każdy Klub posiada swoją własną historie, która opowiada o zmaganiach sportowych zawodnikach, działaczach. W dziejach tych najczęściej brakuje miejsca dla najważniejszego ogniwa życia sportowego - Kibiców. Często przemilcza się ich rolę, wspomina o nich tylko mimochodem, a jeżeli już, to najczęściej przedstawia się ich od złej strony. My, kibice Jagiellonii, klubu mającego ogromne tradycje sportowe posiadamy również swoją własną historię. Pojawiliśmy się wraz z powstaniem naszego klubu i jesteśmy z Nim do dzisiaj na dobre i złe. Często mówi się, że kiedyś kibice byli inni, ale to nieprawda - nie jesteśmy ani gorsi ani lepsi - jesteśmy tacy sami - z przeszłością łączy nas miłość do Jagielllonii. Na potwierdzenie tego zacytuję słowa przedwojennego piłkarza białostockiej Jagiellonii Edwarda Zawistowskiego, który na zadane przez dziennikarza pytanie: - A jak zachowywali się ówcześni kibice? - Odpowiedział: - Myślę, że tak samo jak i obecni. Każda drużyna miała swoich wiernych fanów. Jagiellonia naturalnie też. Dzisiaj trudno odnowić dzieje tych, którzy zawsze w sercu nosili ,,J", jednak grzechem byłoby nie spróbować tego zrobić. W dziale tym będziecie mogli prześledzić dzieje kibiców białostockiej Jagiellonii na podstawie informacji prasowych (głównie Gazeta Współczesna), jak również wspomnień starszych kibiców, których miejmy nadzieję będzie tu z czasem coraz więcej. Pośba do tych, którzy mają chęć podzielić się z resztą swoimi wspomnieniami: przysyłajcie je na maila. Dzięki Wam ta historia może nabrać bardziej realnego kształtu.
Zygmunt i Alpha
Artur o początkach ruchu kibicowskiego na Jagiellonii Wspomnienia kibica z wyjazdu na Wisłę Płock w 1975 roku Prasa o kibicach Jagiellonii (lata 1973 - 1999) |