LATA DWUDZIESTE, LATA TRZYDZIESTE (1920-1939)
Dzieci Białegostoku
Rodowód Jagiellonii sięga 1920r. kiedy to w Białymstoku swoją przystań znajdzie zasłużony w bojach o niepodległą Polskę 42 Pułk Piechoty im. Gen. Jana Henryka Dąbrowskiego. Pułk wywodził swój rodowód aż z Neapolu. Zapisał on piękną kartę bojową w walkach na wschodzie, m.in. w wyprawie kijowskiej. Za czyny dokonane na polu bitwy nadano 42 PP - 32 Ordery Wojskowe Virtuti Militari V klasy oraz dekorowano Krzyżem Walecznych 52 oficerów i 137 żołnierzy szeregowych.
Mieszkańcy Białegostoku bardzo mocno zżyli się z wojskowymi, którzy coraz bardziej utożsamiali się z naszym miastem. Nic też dziwnego, że bardzo szybko Białostoczanie zaczęli żołnierzy 42 PP nazywać ,,Dziećmi Białegostoku". Najbardziej istotnym elementem we wzajemnych relacjach pomiędzy wojskiem, a społeczeństwem miasta były sprawy oświaty, w tym wychowania fizycznego. Trudno dziś wyobrazić sobie Białystok lat 1920-1939, bez Wojskowego Klubu Sportowego (od 1932r. Jagiellonia), orkiestry, chóru czy też zespołu teatralnego.
WKS 42 Pułk Piechoty Białystok
Żołnierze 42 PP wraz ze swoim przybyciem do Białegostoku założyli w naszym mieście Wojskowy Klub Sportowy 42 PP, który stanie się protoplastą Jagiellonii. Początkowo wojskowi podobnie jak inne drużyny z Białostocczyzny występowały w wileńskiej ,,A" klasie, nie odnosząc w niej znaczących sukcesów. W 1929r. zostanie utworzony Białostocki OZPN i od tego momentu rozpoczną się rozgrywki o mistrzostwo naszego okręgu. Pierwszym triumfatorem została Cresovia Grodno, ale już w 1930r. tytuł mistrzowski wywalczy WKS 42 PP Białystok. Pozwoli to wojskowym stanąć do walki o pierwszą ligę, jednak droga do elity była długa, gdyż na zwycięzcę czekały ciężkie baraże . W okresie międzywojennym, nie udało się ich przejść żadnej drużynie z naszego okręgu. Najbliżej szczęścia był 42 PP Białystok. Po wyrównanej rywalizacji w grupie okazało się, że ,,Dzieci Białegostoku" mają identyczny bilans punktowy, co ich najgroźniejszy rywal WKS 82 PP Brześć. O pierwszym miejscu w grupie miał zadecydować dodatkowy pojedynek na neutralnym terenie. Spotkanie odbyło się w Siedlcach i po wyrównanej grze Białostoczanie musieli uznać wyższość drużyny z Brześcia, przegrywając 1:2.
Od tego momentu w rozgrywkach o mistrzostwo Białostockiego OZPN w latach 1931-1939 dominował zdecydowanie WKS 76 PP Grodno. Tylko raz w tym okresie wojskowi z Grodna dali sobie wydrzeć tytuł. W 1935r. triumfatorem została Warmia Grajewo.
Przedwojenna Jagiellonia
Nazwa JAGIELLONIA po raz pierwszy pojawi się 27 I 1932r. kiedy to decyzją władz miejskich, zostanie utworzony nowy wielosekcyjny klub o nazwie - Białostocki Klub Sportowy Jagiellonia. Powstał on na bazie połączenia dwóch sportowych stowarzyszeń: WKS 42 Pułku Piechoty (piłka nożna) i Klubu Sportowego Związku Młodzieży Wiejskiej (lekkoatletyka), Jagiellonia przejęła ich tradycje, zawodników, obiekty i miejsca w rozgrywkach sportowych.
Niestety nie wiemy kto był twórcą nazwy, barw i emblematu klubowego słynnej ,,J". Nazwa, którą nadano klubowi, nie była przypadkowa wiązała się z historią miasta i regionu, których losy przeplatały się z dziejami dynastii Jagiellonów, Wielkiego Księstwa Litewskiego i przedrozbiorowej Rzeczypospolitej.
W przedwojennej Jagiellonii prym wiedli lekkoatleci, którzy zdobywali medale mistrzostw Polski. Białostocki Klub Sportowy mógł się też pochwalić olimpijczykami. Jednym z nich był Edward Luckhaus startował w berlińskich igrzyskach jeszcze w barwach białostockiej Jagiellonii (do warszawskiej Polonii przeszedł w 1937r.) o tyle inny znany lekkoatleta rodem z Białegostoku - Kazimierz Kucharski, który w stolicy Niemiec zajął 4 miejsce w biegu na 800 m, był już wówczas reprezentantem Pogoni Lwów (odszedł z Jagiellonii w 1935r). Wcześniej jednak pan Kazimierz zdobył dla Jagiellońskiego klubu szereg krajowych i zagranicznych trofeów. Od 1933r. Kucharski, był nie do pokonania w MP seniorów w biegach na 800 i 1500 m do niego też należały rekordy Polski w tych konkurencjach. O jego przynależności do ścisłej międzynarodowej elity świadczyło też zajęcie 6 miejsce w ME 1934r. oraz zwycięstwo w prestiżowym mityngu w Sztokholmie w lipcu 1935 r. Mając w owym sezonie najlepszy wynik w Europie - 1 min 51. 4 sek. wygrał on z mistrzem USA Robinsonem, co sprawiło, że sportowa prasa wielu krajów nadała mu tytuł nieoficjalnego mistrza świata.
Obok lekkoatletów sukcesy odnosili też Jagiellończycy uprawiający inne dyscypliny. Sekcją, mogącą poszczycić się medalami na arenie krajowej była sekcja bokserska, w której na uwagę zasługują takie nazwiska jak Stanisław Górecki, Władysław Maj, Bronisław Piotrowicz. Ten pierwszy dwukrotnie w krajowym championacie toczył zacięte boje ze słynnym wicemistrzem Europy - Antonim Czortkiem. Górą był w nich rywal białostoczan, jednak zdarzało się i tak, iż medaliści mistrzostw Starego Kontynentu musieli uznać wyższość Jagiellończyków. Tak było w listopadzie 1935r. kiedy to w towarzyskim meczu reprezentacji Białegostoku i Warszawy w wadze lekkiej utalentowany Władysław Maj wygrał na punkty ze srebrnym medalistom ME - Władysławem Forlańskim.
Co ciekawe w przedwojennej Jagiellonii istniała sekcja tenisa ziemnego, a jej zawodnik Konstanty Szczawiński po zdystansowaniu Spektora (zawodnik klubu Makabi Białystok) cieszył się renomą najlepszego tenisisty przedwojennego województwa białostockiego, notując też na swym koncie sukcesy w rywalizacji poza regionem. W 1936r. sięgnął po mistrzostwo Wilna, zaś w następnym sezonie zwyciężył w turnieju dla zawodników z województw wschodnich rozgrywanym w Druskiennikach, zdobywając nieoficjalny tytuł mistrza Polski kresów.
Najsilniejszy klub naszego miasta mógł się poszczycić też sukcesami w grach zespołowych. W 1934r. koszykarze Jagiellonii w składzie: Anders, Beltz, Domański, Władysław Mikulski, Jan Malewicz, Henryk Sendracki, Scherschmidt, Stitler zdobyli 6 miejsce (hala) w Polsce.
Podobnym sukcesem co koszykarze, mogli się pochwalić również piłkarze ręczni i piłkarki ręczne Jagiellonii. Zarówno Panie jak i Panowie zdobyli 4 lokaty w Polsce. Szczypiornistki w 1936r. w składzie: bramkarka: Miniewska: zawodniczki z pola: Bronowicka, Irena Daszuta, Dolistowska, Natkówna, Ostaszewska, Stanisława Pawłowska. Szczypiorniści w 1934 r. w składzie: bramkarz: Jan Rzydziłko, zawodnicy z pola - Karol Kowalczyński, Stanisław Kudaszewicz, Stanisław Maśliński, Sergiusz Nizniczenko, Edward Skalimowski.
Dobry poziom reprezentowali siatkarze Jagiellonii występujący w turniejach o mistrzostwo Polski. Przy czym rozróżniano dwa rodzaje rozgrywek: zimą - w hali i latem - na otwartym powietrzu. Białostoczanie w swym premierowym starcie zajęli w czerwcu 1933r. na letnim championacie rozgrywanym w Toruniu 7. lokatę. W następnym sezonie na turnieju halowym nastąpiła poprawa o jedno ,,oczko" Ten rezultat ucieszył naszych zawodników, gdyż bezpośrednio wyprzedzili oni w klasyfikacji AZS Wilno - swych największych rywali na kresach wschodnich. A nie tylko w siatkówce rywalizacja białostockich sportowców z wileńskimi była dla obydwu grup bardzo prestiżowa. W składzie siatkarzy przebijały się takie oto nazwiska: Beltz, Chańko, Koc, Łaciunkiewicz, Rzewuski, Tański, Jerski, Sendracki.
W przedwojennej Jagiellonii kontynuowano też piłkarskie tradycje WKS 42 PP, zajmując jego miejsce w rozgrywkach Białostockieho OZPN. O sile drużyny stanowili tacy zawodnicy jak Skolimowski, Kudaszewicz, Kowalczyński i wyborowy strzelec Jagiellonii Borowski (wcześniej jak pozostali gracz WKS 42 PP od 1935r. pierwszoligowy zawodnik Pogoni Lwów i reprezentant Polski).
Pierwszy mecz pod nową nazwą ,,Jagiellonia" białostoccy piłkarze rozegrali z lokalnym rywalem - Żydowskim Klubem Sportowym Białystok, pokonując go 4:2. Swoje spotkania jedenastka Jagiellonii rozgrywała na stadionie mieszczącym się na terenie koszar 42 Pułku Piechoty przy ul. Traugutta lub na Zwierzyńcu (obecnie stadion lekkoatletyczny).
Po latach sukcesów na arenie sportowej kraju i zagranicy, przyszły chude lata dla białostockiego klubu. Miasto, które dotąd otaczało Jagiellonię opieką w połowie lat trzydziestych, nie było w stanie dalej wydatnie pomagać sportowcom. Postanowiono więc zarząd nad klubem przekazać wojsku, które nieprzerwanie brało aktywny udział w jego życiu. Od 1936r. oficjalnym patronem Jagiellonii stał się 42 PP, a pełna nazwa klubu brzmiała: Wojskowy Klub Sportowy Jagiellonia. Patronat wojska nie do końca okazał się udany z czasem doszło do rozwiązania wielu sekcji, w tym piłki nożnej (przekazano ją w 1938r. do WKS Strzelec Białystok). Zbliżająca się wojna i problemy finansowe kraju na pewno były tego główną przyczyną.
WOJNA (1939-1945)
Rozgrywki 1939r. o mistrzostwo okręgu przerwała wojna. Po klęsce wrześniowej ziemia Białostocka znalazła się pod okupacją radziecką. Sowieci nie zlikwidowali futbolu na zajętych przez siebie terenach, wręcz przeciwnie zaczęli go wykorzystywać do swoich celów. Powołano do życia nowe drużyny: Lokomotiw, Stiekłozawod , Szestievnik, Komunisticzeskoje Imienie Młodzieży - miały one zastąpić kluby polskie z okresu międzywojennego. W takich warunkach nie było mowy o istnieniu Jagiellonii, której sama nazwa budziła u komunistów wściekłość. Okupanci sowieccy doskonale zdawali sobie sprawę jakim klubem była przedwojenna Jagiellonia. Pamięć o tym, że w jej szeregach występowali żołnierze, którzy jeszcze nie tak dawno walczyli w wojnie 1920 r. z bolszewikami budziła chęć odwetu. Aktem zemsty było zniszczenie w 1940r. pomnika ,,Dzieci Białostockich" wzniesionego przez mieszkańców Białegostoku w1930r. ku czci żołnierzy 42 PP poległych w wojnie polsko-bolszewickiej. Los jaki spotykał, symbol 42 PP miało podzielić wszystko to, co było związane z wojskowymi, a więc także pamięć o Jagiellonii miała zostać zatarta.
Wraz z wybuchem wojny niemiecko-radzieckiej w 1941r. rejon Białostocczyzny znalazł się pod nową okupacją tym razem hitlerowską, gdzie zakazano jakiejkolwiek działalności sportowej. Wszystkie obiekty sportowe zostały zamknięte.
W momencie wybuchu wojny wielu zawodników i działaczy Jagiellonii zrzuciło stroje sportowe zamieniając je na mundury wojskowe. Wielu straciło życie w kampanii wrześniowej lub obozach kaźni w Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku. Żołnierzom, którym udało się wrócić z frontu cało, przystępowali bardzo często do działań konspiracyjnych aby swój patriotyczny obowiązek wypełnić do końca.
Przykładem takich ludzi związanych z przedwojenną Jagiellonią, a którzy zaryzykowali swoje życie dla ojczyzny mogą być piłkarze Jagiellonii : plut. Edward Kloza, pułk. Władysław Kaufman i działacz sportowy Maksymilian Ludertowicz. Zarówno Edward Kloza jak i Władysław Kaufman po klęsce wrześniowej podjęli działalność konspiracyjną w Armii Krajowej. Pierwszy z nich zapłacił za to wysoką cenę, został złapany przez sowietów. Z więzienia powrócił w bardzo ciężkim stanie z powodu zadanych tortur i zmarł 3 I 1945r. Władysław Kaufman przeżył wojnę, a w trakcie jej trwania aktywnie działał w białostockim okręgu Armii Krajowej. Ostatni z wymienionej trójki Maksymilian Ludertowicz za swoją sportową przedwojenną działalność został przez hitlerowców w 1941r. przewieziony do Oświęcimia, gdzie sześć miesięcy później został zamordowany.
CIĘŻKIE CZASY (1945-1955)
Wraz z końcem wojny na Białostocczyźnie zaczął się odradzać sport. W 1945 roku reaktywowano Białostocki Okręgowy Związek Piłki Nożnej. W tym też czasie rozpoczęły swoją działalność kluby sportowe z Jagiellonią na czele, która została reaktywowana 12 X 1945r. Duży w tym zasługa przedwojennego piłkarza tej drużyny Karola Kowalczyńskiego. Jednak nie dane było odrodzonemu klubowi długo funkcjonować. Od 20 VI 1946r nie znajdziemy już nigdzie wzmianki o Jagiellonii pomimo tego, że zespół o takiej nazwie przygotowywał się do rozgrywek ligowych. Rządzący Polską komuniści postanowili skazać na zapomnienie klub, którego nazwa przypominała o wspaniałym okresie w dziejach Polski.
W miejsce rozwiązanej Jagiellonii pojawił się nowy klub o nazwie Motor Białystok, który w 1946r został mistrzem okręgu białostockiego. Brał on w 1947r. udział w eliminacjach o wejście do reaktywowanej I ligi. Próba ta zakończyła się kompletnym ,,fiaskiem", białostoczanie zajęli w grupie ostatnie miejsce z fatalnym bilansem punktowym i bramkowym.
Wspominany wyżej Motor Białystok zostanie rozwiązany w 1948r., a jego sekcję piłki nożnej przejmie istniejący od 1946r. Klub Sportowy Wici Białystok, który trzy lata później zmieni nazwę na Związkowiec Białystok.
W 1949r. powstanie w Białymstoku nowa drużyna o nazwie Klub Sportowy Budowlani, który wchłonie w 1951r. sekcję piłki nożnej rozwiązanego Związkowca Białystok (dawnego Wici). Dużym sukcesem Budowlanych było zdobycie w 1951r tytułu mistrza okręgu co otworzyło im drogę do baraży o II ligę. Białostoczanie odpadli jednak w pierwszej fazie eliminacji, co wcale nie zamykało im jeszcze drogi do zaplecza ekstraklasy. Skomplikowane eliminacje dały im jeszcze jedną szansę, bezpośredni dwumecz z lokalnym rywalem Gwardią Białystok (ówczesny II ligowiec) miał zadecydować o tym, która z drużyn będzie reprezentować nasze miasto na arenie krajowej. Lepsi okazali się Gwardziści, którzy pierwszy mecz wygrali 4:0. Drugi pojedynek nie odbył się gdyż Budowlani zrezygnowali z rywalizacji i oddali spotkanie walkowerem. Dla futbolistów Budowlanych próba wejścia do drugoligowego grona była bardzo nieudana. Oto skład drużyny, która w 1951r zdobyła tytuł mistrza okręgu : Józef Kościuk - Wiktor Tofiło, Zenon Sosnowski, Leon Łupaczyk - Sergiusz Nizniczenko, Bernard Dryll, Józef Pańkowski, Jerzy Szpuda, Jerzy Tarasiewicz - Władysław Gałasiński, Edward Barański, Czesław Krygier, Henryk Rutkowski, Bogdan Jaświłko, Henryk Wszędorówny.
PONOWNE NARODZINY (1955 - 1957)
Rok 1955 jest kolejną przełomową datą w dziejach Jagiellonii. Otóż w tym właśnie roku zespół Budowlanych Białystok zmienił nazwę na Jagiellonia Białystok. Tak oto po 9 latach przerwy na sportowej mapie regionu znowu pojawi się Jagiellonia. Wiązało się to oczywiście z ,,odwilżą", którą przechodził ,,Blok Wschodni" po śmierci Stalina.
Powrót do nazwy drogiej dla wielu Białostoczan nie oznaczał jednak, przywrócenia tradycji i historii przedwojennej Jagiellonii. W statucie Białostockiego Klubu Sportowego ,,Jagiellonia" z 1957r, była mowa jedynie o ,,nowopowstałym" klubie tak jakby wcześniej nigdy on nie istniał. Jedynym odwołaniem się do tradycji był powrót do przedwojennego emblematu słynnej 'J' na tarczy herbowej w żółto-wiśniowym tle. Oraz do barw flag klubowych, których kolor był identyczny jak emblematu klubowego. Zawodnicy mieli zaś występować w strojach o kolorze biało-czarnym.
Pomimo ciągłych zawirowań wokół historii Jagiellonii, która nie była wygodna dla rządzących Polską komunistów udało się reaktywować klub, który z biegiem czasu tak jak przed wojną stanie się najsilniejszym i najbardziej popularnym klubem w mieście i regionie.
DALSZA HISTORIA I LATA WSPÓŁCZESNE
Aż do 1970 r. futboliści Jagi nie odnosili sukcesów. Grali w lidze okręgowej i w "A" klasie. Dopiero objęcie zespołu przez Michała Urbana i wprowadzenie przez niego młodzieży ożywiło poczynania sekcji. 15 grudnia 1971 r. trenerem został Grzegorz Bielatowicz, który sprowadził do drużyny Jerzego Zawiślana. Jagiellonia zyskała w tym piłkarzu wyborowego strzelca. Zespół wzmocnił się i zaczął odgrywać czołową rolę na Białostocczyźnie.
Jednak w sezonie 1973/74 białostocki futbol poniósł porażkę. Jagiellonia nie awansowała do drugiej ligi, a Włókniarz spadł z niej. Władze polityczne i administracyjne miasta podjęły wówczas decyzję o stworzeniu z zawodników tych dwóch klubów jednej silnej drużyny. Powstała ona w Jagiellonii, którą zasiliło 13 piłkarzy Włókniarza. Od tego momentu można rzec zaczeły się złote lata Jagiellonii.
W 1975 r. piłkarze Jagiellonii pod wodzą Zbigniewa Bani po raz pierwszy awansowali do drugiej ligi, wystepując w niej nieprzerwanie do 1978 r. Trzon ówczesnego zespołu stanowili: Sławomir Tołkacz, Andzej Pietrzyk, Ryszard Karalus, Mirosław Mojsiuszko, Mirosław Sowinski, Piotr Jerzy Łapicz, Stanisław Szwejkowski, Wojciech Konf, Walenty Omeljaniuk, Jerzy Stankiewicz oraz król strzelców drugiej ligi w sezonie 1975/76 Jerzy Zawiślan.
Po dwóch latach gry w trzeciej lidze w roku 1980 Jagiellonia ponownie zawitała w szeregi drugoligowców. Niestety, po roku je opuściła, zajmując ostatnie miejsce w tabeli.
W końcu lat siedemdziesiątych byli piłkarze Jagiellonii: Jerzy Bołtuć, Leszek Frelek, Ryszard Karalus, Zbigniew Skoczylas rozpoczęli szeroką pracę z młodzieżą. W kilku grupach pojawiło się wówczas wielu utalentowanych zawodników. Stworzony z nich zespół trenowany przez Ryszarda Karalusa zdobył medale ósmej ogólnopolskiej spartakiady młodzieży i mistrzostw Polski juniorów. Występowali w nim między innymi: Mariusz Lisowski, Dariusz i Jacek Bayerowie, Jarosław Bartnowski, Dariusz Czykier, Andrzej Ambrożej, Jarosław Gierejkiewicz.
W 1983 r. pod wodzą trenerów Grzegorza Bielatowicza i Ryszarda Karalusa Jagiellonia znów awansowała do drugiej ligi. Po pierwszych niepowodzeniach trener Bielatowicz opuścił zespół i pierwszym szkoleniowcem został Karalus, który wraz z trenerem Leonardem Aleksandrowem mimo wielu przeciwności losu i sędziów utrzymał zespół w lidze.
W styczniu 1986 r. trenerem Jagiellonii został Janusz Wójcik, a jego asystentem Mirosław Mojsiuszko. Nadeszły wówczas najpiękniejsze dla klubu chwile. Rozpoczął sie wspaniały marsz naszych piłkarzy do ekstraklasy i huczny oddźwięk tego wydarzenia w mieście, regionie i kraju. Pierwszy mecz Jagiellonii w ekstraklasie (z Widzewem Łódź, 8 sierpnia 1987 roku) obejrzało na wypożyczonym stadionie przy ulicy Kawaleryjskiej około 40 tysięcy widzów!
W 1988 r. drużyna trenowana przez Stefana Brewczyka sięgnęła po pierwszy w historii klubu tytuł mistrza Polski juniorów. W zespole tym występowali: Mirosław Dymek (obecny bramkarz Jagiellonii), Dariusz Ostaszewski, Dariusz Drągowski, Marek Witkowski, Zbigniew Szugzda i Sławomir Głębocki.
Sukces juniorów zapowiadał dalsze sukcesy Jagiellonii. Niestety, w 1989 r. po sławetnym finałowym meczu o Puchar Polski z Legią Warszawa ówczesne władze klubu pozbyły sie ponad połowy podstawowych graczy. Efektem tego posunięcia był spadek do drugiej ligi.
Już rok później nasi piłkarze pod wodzą trenerów Mirosława Mojsiuszki i Tadeusza Gaszyńskiego ponownie stanęli przed olbrzymią szansą awansu, niestety Zagłębie Sosnowiec okazało się lepsze.
Ponownie piłkarzom Jagiellonii udało się powrócić do ekstraklasy po rundzie wiosennej w roku 1992, kiedy to zajeli oni drugie miejsce tuż za Siarką Tarnobrzeg. Jednak nie był to okres chwały. Po obu rundach Jagiellonia zajmowała ostatnie miejsce i ponownie powróciła do drugiej ligi. Od tamtej pory już nigdy nie zawitała w szeregach pierwszoligowców. Wtedy rozpoczął się niewątpliwie okres, o którym kibice chcieliby jak najszybciej zapomnieć. To była katastrofa. Po kiku sezonach gry w drugiej lidze nastąpił spadek do ligi trzeciej, a nastepnie do czwartej, co było strasznym ciosem dla białostockiego futbolu. W IV lidze Jagiellonia grała dwa sezony, aby po wygranym barażu ze Spartą Szepietowo (3:1 i 2:0) ponownie wstąpić w szeregi III-ligowców.
Wydawało się, że beniaminek, który potrzebował barażu, aby wydostać się z IV ligi za główny cel postawi sobie utrzymanie się w szeregach trzecioligowców. Tymczasem Jagiellonii prowadzonej przez Tadeusza Gaszyńskiego udało się z miejsca awansować do II ligi. Po tym awansie sprowadzono do Białegostoku trenera Wojciecha Łazarka, który zarabiał kosmiczne jak na nasz region pieniądze, w dodatku wymienił prawie cały skład. Niestety nie przełożyło się to nijak na dobre wyniki sportowe, Jaga spadła z II ligi, a koszty poniesione podczas pobytu białostoczan na zapleczu ekstraklasy w tamtym sezonie odbijają się czkawką do dziś. Po spadku do niższej klasy rozgrywkowej na stanowisku trenera zatrudniono Witolda Mroziewskiego. Udało mu się zbudować i skonsolidować ciekawą drużynę, która ponownie awansowała do II ligi, w której to pod jego wodzą gramy obecnie.
|