
|
Jagiellonia Białystok w statystyce - wiosna 2005: Piłkarze: Rozegrane mecze ligowe: 17 (9 u siebie, 8 na wyjeździe) Zwycięstwa: 8 (6 u siebie, 2 na wyjeździe) Remisy: 5 (3 u siebie, 2 na wyjeździe) Porażki: 4 (0 u siebie, 4 na wyjeździe) Zdobyte punkty: 29 (na 51 możliwych, czyli 57% ogółu) Bramki strzelone: 20 Bramki stracone: 12 Najwyższe zwycięstwo u siebie - 3:0 (Szczakowianka Jaworzno) Najwyższa porażka u siebie - brak Najwyższe zwycięstwo na wyjeździe - 2:1 (Widzew Łódź, RKS Radomsko) Najwyższa porażka na wyjeździe - 0:2 (GKS Bełchatów, Radomiak Radom) Na wiosnę piłkarze Jagiellonii zdobyli 29 punktów, o 4 więcej, niż jesienią. Można mieć żal za niektóre remisy u siebie, oraz generalnie słabą postawę w tej rundzie w meczach wyjazdowych (za wyjątkiem meczu z Widzewem) jednak nie należy wybrzydzać - był to sezon, w którym Jagiellonia w II lidze zaprezentowała się najlepiej od wielu lat. Miejmy nadzieję, że już niedługo, w nadchodzącym sezonie włączymy się do ścisłego grona zespołów walczących o awans do ekstraklasy. Kibice (wyjazdy): GKS Bełchatów: ok. 380 + 28 Siarka + 9 Wisła Widzew Łódź: 500 Radomiak Radom: 107 + 4 Wisła Podbeskidzie Bielsko-Biała: 80 + ok. 120 Wisła RKS Radomsko: 54 + 7 Wisła Zagłębie Sosnowiec: 310 + ok. 500 Wisła ŁKS Łódź: 0 (zakaz za Sosnowiec) Arka Gdynia: 0 (zakaz za Sosnowiec) dodatkowo: Legia Warszawa - Wisła Kraków ok. 20 osób Wisła Kraków - Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski - ok. 50 osób Siarka Tarnobrzeg - Resovia Rzeszów - 13 osób Siarka Tarnobrzeg - Stal Mielec - 36 osób Kolejna bardzo dobra runda wyjazdowa w wykonaniu fanów Jagiellonii. Nie odnotowaliśmy żadnego zera (na ŁKS i Arkę był zakaz po wydarzeniach z Sosnowca). Wyjazdy były bardzo konkretne (zwłaszcza Bełchatów, Widzew oraz Sosnowiec, choć reszta również dobre, zważywszy na odległości, dni tygodnia i inne okoliczności). W sumie w 6 meczach wyjazdowych naszych piłkarzy dopingowało ok. 1431 fanów żółto - czerwonych (po wyłączeniu zgód). Daje to średnią ok. 239 osób na mecz, co jest wynikiem naprawdę świetnym. Trudno będzie utrzymać w przyszłym sezonie tak wysoko ustawioną poprzeczkę, jednak trzeba być dobrej myśli. Być może piłkarze, którzy będą walczyli o awans zmotywują nas do jeszcze lepszych wyników. Goście w Białymstoku: Szczakowianka Jaworzno: 0 Ruch Chorzów: 12 Górnik Polkowice: 0 Świt Nowy Dwór Mazowiecki: 0 Korona Kielce: 11 + ok. 200 zatrzymanych w Niewodnicy KSZO Ostrowiec Świętokrzyski: 0 Piast Gliwice: 2 MKS Mława: 0 Kujawiak Włocławek: ok. 40 Niestety po nienajgorszej jesieni ponownie bardzo słaba runda w wykonaniu kibiców gości... Większość ekip zalicza zero, te, które się pojawiają robią to w śladowych ilościach. Nieźle mogła wypaść Korona, jednak kłopoty z pociągiem i kibic, który z niego wypadł spowodowały, że ostatecznie gościliśmy w Białym tylko ekipę samochodową. Niespodziewanie w takim układzie najliczniejszą grupą wiosną byli fani Kujawiaka Włocławek. Miejmy nadzieję, że w przyszłym sezonie będziemy gościć liczniejsze grupy fanów przyjezdnych.
Alpha
|
|
Arka Gdynia - Jagiellonia 0:0... 11 czerwca 2005 Na zakończenie II ligowych rozgrywek w sezonie 2004/05 Jagiellonia zremisowała na wyjeździe z Arką Gdynia 0:0. Przed meczem były jeszcze matematyczne szanse na baraże, do tego musiały paść korzystne wyniki na 3 stadionach. Skończyło się na tym, że taki wynik nie padł na żadnym z nich i żółto - czerwoni ostatecznie zakończyli ligę na 6 miejscu. W barażach o ekstraklasę zagra Widzew Łódź.Fanów Jagiellonii w Gdyni zero - zakaz ze strony PZPN.
Alpha
Wyniki XXXIV kolejki oraz końcowa tabela II ligi sezonu 2004/05: Arka Gdynia - Jagiellonia Białystok 0:0 Górnik Polkowice - Szczakowianka Jaworzno 1:0 GKS Bełchatów - Radomiak Radom 2:1 Korona Kielce - Ruch Chorzów 1:1 Kujawiak Włocławek - Widzew Łódź 0:1 ŁKS Łódź - Świt Nowy Dwór Mazowiecki 3:0 MKS Mława - Podbeskidzie Bielsko-Biała 0:1 Zagłębie Sosnowiec - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 2:0 Piast Gliwice - RKS Radomsko 6:1
|
|
Jagiellonia - Kujawiak Włocławek 1:0! 8 czerwca 2005 Bardzo poprawnie i fair zagrali piłkarze Jagiellonii. Mając tylko iluzoryczne i kalkulacyjne szanse na baraże pokonali zespół Kujawiaka Włocławek 1:0. Jedyną bramkę spotkania zdobył na początku meczu Ernest Konon w sytuacji sam na sam ładnie lobując bramkarza gości. Do końca meczu zarówno jedna jak i druga drużyna miała okazje do zmiany wyniku, jednak zakończyło się na bramce Konona i walczący o baraże Kujawiak na boisku musiał uznać wyższość żółto - czerwonych.Frekwencja na trybunach zupełnie przyzwoita biorąc pod uwagę rangę przeciwnika oraz fakt, że nie gramy już właściwie o nic. Na meczu pokazaliśmy też niezłą oprawę. Na początek na 3 sektorach żółte i czerwone folie aluminiowe w asyście napisu ZA ROK NASZA EKSTRAKLASA. Kolejnym pokazem tego dnia były żółte i czerwone pasy rozwinięte na identycznym obszarze. Ostatnią prezentacją była choreografia złożona z sektorówki z (J) na centralnym, chaosu z żółtych i czerwonych flag na 2 bocznych oraz pasów materiału rozwiniętych po bokach za flagami - całość wyszła zupełnie dobrze. Doping miejscami całkiem niezły. Sporo dostało się PZPN oraz Baniakowi. W Białymstoku pojawili się kibice Kujawiaka w sile ok. 40 osób. Mieli na wyposażeniu kilka flag. Prezentują skromne ultrasowanie złożone z 4 pasów materiału oraz kilku flag na kijach. Pomimo wszystko należy zauważyć, że była to najliczniejsza ekipa, jaka wiosną pojawiła się na Słonecznej, a mecze rozgrywaliśmy przecież z teoretycznie dużo lepszymi 'firmami'. ;) Na meczu gościliśmy bodaj 2 Siarkowców - dzięki za przyjazd!
Alpha
Wyniki XXXIII kolejki oraz aktualna tabela: Jagiellonia Białystok - Kujawiak Włocławek 1:0 RKS Radomsko - Górnik Polkowice 0:2 KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - Piast Gliwice 1:0 Podbeskidzie Bielsko-Biała - Zagłębie Sosnowiec 2:1 Świt Nowy Dwór Mazowiecki - MKS Mława 0:0 Widzew Łódź - ŁKS Łódź 0:0 Ruch Chorzów - Arka Gdynia 0:2 Radomiak Radom - Korona Kielce 2:2 Szczakowianka Jaworzno - GKS Bełchatów 1:1
|
|
ŁKS Łódź - Jagiellonia 2:1... 3 czerwca 2005 Jagiellonia niestety przegrała 1:2 w Łodzi z tamtejszym ŁKS ostatecznie pozbawijając nas możliwości emocjonowania się jej meczami w końcówce sezonu (pod kątem ewentualnego wystąpienia w barażach). Szkoda, bo Widzew niespodziewanie przegrał swój mecz w Mławie i w przypadku naszego zwycięstwa można było jeszcze mieć pewne nadzieje na końcowy sukces w wyścigu o miejsce barażowe. A zaczęło się nieźle. Do przerwy Jagiellonia wygrywała bowiem 1:0 - przełamał się wreszcie Tomasz Pawlak i zdobył swojego pierwszego gola w rundzie wiosennej. ŁKS wyrównał po przerwie z rzutu karnego, natomiast decydujący cios zadał w tuż przed gwizdkiem kończącym spotkanie... Warto chyba jeszcze wspomnieć o strzale Pawlaka w poprzeczkę przy stanie 1:1.Fanów Jagi w Łodzi zero (zakaz ze strony PZPN).
Alpha
Wyniki XXXII kolejki oraz aktualna tabela: ŁKS Łódź - Jagiellonia Białystok 2:1 Radomiak Radom - Arka Gdynia 0:0 Górnik Polkowice - GKS Bełchatów 1:1 Korona Kielce - Szczakowianka Jaworzno 0:0 Kujawiak Włocławek - Ruch Chorzów 4:1 MKS Mława - Widzew Łódź 1:0 Zagłębie Sosnowiec - Świt Nowy Dwór Mazowiecki 2:0 Piast Gliwice - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:0 RKS Radomsko - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 0:1
|
|
Jagiellonia - MKS Mława 2:0! 31 maja 2005 Jagiellonia pokonała zespół outsidera II ligi - MKS Mława 2:0. Pierwsza połowa w wykonaniu naszych piłkarzy była bardzo słaba, a obie bramki padły w 2 połowie spotkania. Ich autorami byli Adrian Napierała oraz Dzidek Żuberek.Frekwencja na trybunach słaba jak nigdy - widać, że na mecze w Białym chodzi się tylko, jak drużynie idzie. Doping również słaby, zwłaszcza w I połowie. Po bramkach nieco lepiej, ale też bez rewelacji. Na meczu gościmy znowu Wiślaków z Libiąża z flagą. Oprawy brak. Gości z Mławianki zero.
Alpha
Wyniki XXXI kolejki oraz aktualna tabela: Jagiellonia Białystok - MKS Mława 2:0 Ruch Chorzów - ŁKS Łódź 6:1 GKS Bełchatów - Korona Kielce 1:2 Szczakowianka Jaworzno - Arka Gdynia 1:1 Podbeskidzie Bielsko-Biała - RKS Radomsko 3:0 Radomiak Radom - Kujawiak Włocławek 2:3 Widzew Łódź - Zagłębie Sosnowiec 2:0 KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - Górnik Polkowice 0:1 Świt Nowy Dwór Mazowiecki - Piast Gliwice 2:1
|
|
Zagłębie Sosnowiec - Jagiellonia 1:0... 27 maja 2005 W meczu o dużym znaczeniu dla układu tabeli w strefie barażowej Jagiellonia uległa na wyjeździe zespołowi Zagłębia Sosnowiec 0:1. Patrząc na układ meczów pozostałych do końca sezonu chyba mało kto wierzy już w zajęcie przez żółto - czerwonych czwartego, premiowanego barażami miejsca w lidze.Na wyjazd wybrało się pociągiem specjalnym 310 fanów Jagiellonii. Zamówiliśmy 2 składy, bowiem liczyliśmy na wsparcie Wisełki w Krakowie i nie przeliczyliśmy się, bowiem w Krakowie i okolicach do pociągu dosiadło się 450-500 fanów Wisły - ciężko dokładnie oszacować ile. Łącznie na sektorze gości w Sosnowcu zasiadło 750-800 kibiców wspierających Jagiellonię, ale nie uprzedzajmy faktów... Parę niepotrzebnie zerwanych hamulców spowodowało spóźnienie na mecz, który na prośbę Nawałki został przełożony bodaj o pół godziny. Przy wejściu na sektor jesteśmy koło 30 minuty, wcześniej słychać, że Zagłębie strzeliło jedyną w tym spotkaniu bramkę. Opieszałość ochrony i policji przy wpuszczaniu (oraz fakt, że bilety posiadaliśmy tylko my, bowiem Zagłębie przysłało nam ich 300 sztuk) owocuje przepychankami oraz awanturami z ochroną i policją. Widząc co się dzieje ochrona i policja decydują się na w miarę szybkie przepychanie wszystkich przez przez bramkę wejściową i zostaje odpuszczone sprawdzanie biletów. Po chwili następuje kolejne starcie z policją, w tym czasie Zagłębie dostaje się do sektora buforowego, pokonuje go i pojawia się przy nas. Padają pojedyncze strzały, ze strony Zagłębia słychać jednak 'NA POLICJĘ!' i wszyscy próbują atakować białe kaski, które zaczynają jednak ostro strzelać, ponadto ochrona puszcza gaz. Wkrótce jesteśmy na sektorze, na który chuj wie po co pojawia się też prewencja - następuje kolejne starcie, po którym psy zostają wygonione z sektora, ponadto w jego dolnej części parę kasków obrywa, zostają zdobyte bodaj 2 policyjne pałki oraz tarcza. Przez cały czas trwania awantury Zagłębie śpiewa antypolicyjne piosenki wspierając nas w trudnych momentach. Od tej pory do końca meczu na sektorze panuje już względny spokój. W całym zamieszaniu niestety sporo osób odnosi mniejsze bądź też poważniejsze kontuzje od pałowania i kulek, klika osób dostaje nimi w głowę. Zagłębie wywiesza na naszym sektorze transparent o treści 'JAGIELLONIA SZACUNEK' wraz z datą, kiedy to zostali wpuszczeni do nas na mecz, na który mieli zakaz. Po jakimś czasie jego miejsce zajmują flagi nasze i Wisły. Nasz doping jak na taką liczbę nie powalający, ale parę razy udało się nam coś głośno krzyknąć. Część osób po wydarzeniach przy wchodzeniu na sektor nie miała już siły dopingować. Prezentacja, doping i oprawa Zagłębia bardzo fajne. Po meczu zostajemy przetrzymani przez jakiś czas na sektorze gości, umilamy ten czas sobie śpiewaniem różnorakich przebojów. Dostajemy trochę wody od piłkarzy i kibiców Zagłębia. W pewnym momencie okazuje się, że psy chcą nas wypuszczać pojedynczo i wyłapywać osoby biorące udział w awanturze. Naszą reakcją są okrzyki: 'TAKI CHUJ!' oraz 'WSZYSCY ALBO NIKT!', po czym spod wyjścia udajemy się z powrotem na sektor. Na bieżni pojawiają się 2 polewaczki. Siedzimy jeszcze jakiś czas na sektorze, w końcu policja decyduje się nas wreszcie wypuścić filmując wszystkich. W czasie tej operacji niestety trochę osób zostaje powiniętych (głównie te z widocznymi ranami oraz w 'niebieskich koszulkach', ale nie tylko). W końcu w asyście białych kasków zostajemy odprowadzeni do pociągu. Na stacji Sosnowiec Południe zostaje zaciągnięty ręczny i mamy tam parugodzinny postój w oczekiwaniu na powinięte i ranne osoby. Każda próba ruszenia pociągu kończyła się zaciągnięciem ręcznego. Ostatecznie trochę osób wróciło do pociągu, choć niestety nie wszystkie. Do Białegostoku cała eskapada dojeżdża dopiero po godzinie 10 następnego ranka - wyjazd trwał w sumie 26 godzin... Wyjazd z dużą ilością wrażeń, większkość z tych, co byli na pewno nie żałuje. Dużym plusem była integracja z Wisełką, która myślę jeszcze wzmocniła trwającą już ponad 20 lat zgodę. Szkoda tylko osób, które mogą mieć duże kłopoty po awanturach - CHWDP!
Alpha
Wyniki XXX kolejki oraz aktualna tabela: Zagłębie Sosnowiec - Jagiellonia Białystok 1:0 Górnik Polkowice - Korona Kielce 0:0 Arka Gdynia - GKS Bełchatów 2:0 Kujawiak Włocławek - Szczakowianka Jaworzno 3:2 ŁKS Łódź - Radomiak Radom 2:1 MKS Mława - Ruch Chorzów 1:0 Piast Gliwice - Widzew Łódź 0:0 RKS Radomsko - Świt Nowy Dwór Mazowiecki 1:2 KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:1
|
|
Legia Warszawa - Wisła Kraków 5:1... 22 maja 2005 W niedzielę Wisła rozgrywała na Łazienkowskiej spotkanie z Legią. Niestety mecz umoczyła z kretesem przegrywając aż 5:1.Do Krakowa zajechało ok. 600 fanów Białej Gwiazdy. Pomimo, że ani Legia ani warszawska policja nie były zainteresowane goszczeniem zorganizowanej grupy z Białegostoku w stolicy Wiślaków wspierała ok. 20-osobowa delegacja.
Alpha
|
|
Jagiellonia - Piast Gliwice 1:0! 21 maja 2005 Po ciężkim boju Jagiellonia pokonała zespół Piasta Gliwice 1:0.Nasi piłkarze długo męczyli się i nie mogli pokonać bramkarza gości. Sztuka ta udała się dopiero w drugiej połowie spotkania. Tomasz Pawlak ładnie wypuścił Przemka Kuliga, który pociągnął z piłką i ładnym strzałem po ziemi założył 'sito' gliwickiemu bramkarzowi i wprawił w ekstazę zgromadzoną na stadionie publikę. Jagiellonia miała jeszcze przynajmniej 2 okazje do podwyższenia wyniku, ale za pierwszym razem potężny strzał Dzidka Żuberka trafił w słupek, a za drugim razem obrońcy gości wybijali piłkę z linii bramkowej. Ostatecznie skończyło się na 1:0 i ważne 3 punkty zostały w Białymstoku. Atmosfera na meczu dość piknikowa, doping średni. Lepiej było dopiero po strzeleniu bramki. Kicha z 'Jampa Pampa' w drugiej połowie - kto był, ten wie, o co chodzi. Z oprawy można wymienić konfetti na pierwszy gwizdek, ponadto w drugiej połowie rozwinięto sektorówkę THE BEST FANS BIAŁYSTOK. Na meczu ponownie gościmy wariatów z Libiąża. :) Gości z Gliwic 2 osoby. Po meczu jedna z nich zostaje na noc w Białym.
Alpha
Wyniki XXIX kolejki oraz aktualna tabela: Jagiellonia Białystok - Piast Gliwice 1:0 Podbeskidzie Bielsko-Biała - Górnik Polkowice 2:1 Świt Nowy Dwór Mazowiecki - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 1:1 Widzew Łódź - RKS Radomsko 4:0 Ruch Chorzów - Zagłębie Sosnowiec 1:2 Radomiak Radom - MKS Mława 3:1 Szczakowianka Jaworzno - ŁKS Łódź 0:1 GKS Bełchatów - Kujawiak Włocławek 2:2 Korona Kielce - Arka Gdynia 2:0
|
|
Kolejne 3 punkty: RKS Radomsko - Jagiellonia 1:2! 11 maja 2005 Kolejne 3 punkty! Jagiellonia pokonała w Radomsku najsłabszy zespół 2 ligi - miejscowy RKS - w stosunku 2:1.Bramki dla żółto - czerwonych zdobywali: Przemek Kulig (26 minuta, głową) oraz Ernest Konon (47 minuta meczu). Mecz z RKS Radomsko był naszym ostatnim spotkaniem w tzw. "maratonie wyjazdowym". Zaczęło się na Widzewie (środa), później był Radomiak (środa), następnie Podbeskidzie (sobota) no i Radomsko miało "uwieńczyć" serię środowych wyjazdów. Od meczu z Widzewem nasze liczby wyjazdowe staczały się po równi pochyłej: 550 (w tym 2 Wisła), 107 (+ 4 Wiślaków), 80(+ ok.120 kibiców Białej Gwiazdy), stan taki optymizmem napawać nie mógł. Postanowiono zamówić 1 autokar, zapisy zbierano już od meczu z KSZO i trzeba przyznać, że nie szły one najlepiej. Koniec końców na zbiórkę przyszło 45 osób (czyli cały autokar) i dodatkowo z Białego wyjechało jedno auto oraz 3 osoby pociągiem. Podróż autokarowym jak i samochodowym minęła na spokojnie, a spotkanie nastąpiło ok. 40 km przed Radomskiem. Na kilka km przed celem podróży eskapada została przejęta przez liczne oddziały prewencji. Jak się okazało na sektorze było już 3 Wiślaków i jeden gość, który jechał pociągiem. Doszedł jeszcze jeden Jagiellończyk z Grajewa, a także NIEZMORDOWANI Wiślacy z Libiąża w liczbie 4 osób. Tak więc wszystkich na sektorze 61 osób - 54 Jaga, 7 Wisła plus dwie flagi: Angielka i Libiąż. Przez cały mecz dopingowaliśmy piłkarzy, którzy niesieni naszym śpiewem zwyciężyli słabiutkie Radomsko 2-1. Szkoda, że nie wszyscy zawdonicy docenili nasze zaangażowanie i nie zdobyli się na gest podziękowania dla nas. Jeśli chodzi o miejscowych, to jak na sytuacje w jakiej jest ich klub, prezentowali się nieźle. Było ich w młynie mniej więcej tylu co nas, mieli dwie flagi, a na początku drugiej połowy odpalili jakiś ogień. Na początku nie dopingowali w ogóle, ale później byli już do końca meczu aktywni. Po meczu Wiślacy z Libiąża wrzucają 2 kraty piwa do autokaru i kilkanaście sztuk do samochodu i jazda w drogę do domu. Wielkie dzięki dla kibiców Wisły, którzy nas wspomogli na tym meczu!
gościnnie: Piotrek JB
Wyniki XXVIII kolejki oraz aktualna tabela: RKS Radomsko - Jagiellonia Białystok 1:2 KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - Widzew Łódź 1:4 Górnik Polkowice - Arka Gdynia 1:1 ŁKS Łódź - GKS Bełchatów 2:0 MKS Mława - Szczakowianka Jaworzno 2:0 Zagłębie Sosnowiec - Radomiak Radom 1:1 Podbeskidzie Bielsko Biała - Świt Nowy Dwór Mazowiecki 2:1 Piast Gliwice - Ruch Chorzów 3:1 Kujawiak Włocławek - Korona Kielce 0:0
|
|
Wreszcie zwycięstwo: Jagiellonia - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 3:0! 7 maja 2005 Po trzech remisach i jednej porażce w 4 kolejnych spotkaniach Jagiellonia zdobyła wreszcie 3 punkty. Po dobrym meczu żółto - czerwoni zasłużenie pokonali KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 3:0.Bramki dla Jagi zdobywali: Ernest Konon (w 11 minucie, głową), Jacek Markiewicz (w 46 minucie, z karnego), oraz Tales Schutz (77 minuta, głową). Okazji było więcej, ale zawodziła skuteczność (m.in. w I połowie meczu Pawlak, który ciągle nie może się przełamać z najbliższej odległości kopnął fluka prosto w bramkarza...). Niestety za żółte kartki w kolejnych meczach pauzować muszą Jacek Markiewicz oraz Jacek Chańko. Po tej kolejce sytuacja w tabeli staje się bardzo ciekawa, bowiem na tą chwilę do walki o miejsce barażowe mogą się włączyć drużyny z miejsc 4-10. Frekwencja na meczu była taka sobie. Doping w 1 połowie nie najgorszy, w drugiej już nieco słabiej. Ogólnie straszny piknik. Na wejście piłkarzy prezentujemy choreografię złożoną z żółtych i czerwonych flag oraz krzyży z materiału na 3 centralnych sektorach. W Białymstoku gościmy 1 Wiślaka - dzięki za przyjazd! Fanów KSZO w Białym - zero.
Alpha
Wyniki XXVII kolejki oraz aktualna tabela: Jagiellonia Białystok - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 3:0 Świt Nowy Dwór Mazowiecki - Górnik Polkowice 2:0 Widzew Łódź - Podbeskidzie Bielsko-Biała 3:0 Ruch Chorzów - RKS Radomsko 1:0 Szczakowianka Jaworzno - Zagłębie Sosnowiec 0:1 GKS Bełchatów - MKS Mława 3:0 Korona Kielce - ŁKS Łódź 2:2 Arka Gdynia - Kujawiak Włocławek 1:0 Radomiak Radom - Piast Gliwice 1:0
|
|
Żółto - czerwone derby na remis: Jagiellonia - Korona Kielce 1:1... 3 maja 2005 W żółto - czerwonych derbach czyli meczu białostockiej Jagiellonii z Koroną Kielce padł wynik remisowy 1:1.Już na samym początku meczu Jagiellonia mogła strzelić 2 gole. Najpierw Darek Łatka będąc w sytuacji sam na sam przewrócił się w polu karnym, a sędzia nie podyktował karnego, a chwilę później sam na sam z bramkarzem gości był Ernest Konon, który co prawda bramkarza minął, jednak jego strzał do pustej bramki zablokował jeden z obrońców gości. W 9 minucie było wreszcie 1:0. Dośrodkowaną w pole karne piłkę sięgnął głową Ernest Konon i celnym strzałem wprowadził licznie zgromadzoną na stadionie publikę w ekstazę. Przez cały mecz nasi piłkarze grali, jak tylko potrafili najlepiej. Mieli jeszcze co najmniej 2 dogodne sytuacje do podwyższenia wyniku, jednak za pierwszym razem Paweł Sobolewski nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem Korony, a za drugim piłka uderzona przez jednego z naszych zawodników o centymetry minęła słupek bramki gości. Korona z rzadka kontrowała, a wyrównującą bramkę zdobyła po rzucie wolnym koło 80 minuty. Po dzisiejszym meczu jednak chyba nikt nie miał pretensji do piłkarzy, bo zostawili oni na boisku dużo zdrowia i zagrali najlepiej, jak potrafili. Na ten mecz zmobilizowaliśmy się szczególnie i zaprezentowaliśmy naprawdę super oprawę. Przed początkowym gwizdkiem sędziego machamy mnóstwem żółtych i czerwonych flag, które rozdano na większym fragmencie trybuny. W dużej części oprawa spotkania została zainspirowana przez kibiców Korony, którzy jesienią zaprezentowali dość niefortunny transparent. W pewnym momencie podczas machania flagami na płocie zostaje wywieszony napis NASZ ZNAK, a na sektorze pod ULTRĄ rozwijamy czarną Babę Jagę z materiału. Kolejnym elementem oprawy było odpalenie żółtych i czerwonych świec dymnych w asyście napisu NASZE BARWY. Aby prezentacja była kompletna na całej trybunie została rozwinięta gigantyczna sektorówka - pasiak, w tym czasie na płocie pojawił się napis NASZE PASY. Kolejnym elementem oprawy było rozwinięcie na centralnym sektorze sektorówki z Jotką, na bocznych sektorach zostały w tym momencie zaprezentowane transparenty, a na płocie pojawił się napis TYLKO JAGIELLONIA. Ostatnim elementem oprawy było odpalenie sporej ilości bodaj rzymskich ogni, czy jak to się nazywa ;). Ogólnie oprawa miała duży rozmach i wyszła znakomicie! Frekwencja, prezentacja i doping na meczu - MIAZGA. Było super! :) Na sektorze gości obecnych 11 kibiców Korony. Nie dojechała główna grupa, która najpierw miała awarię pociągu, potem za Warszawą wypadł z pociągu jakiś koleś (wracaj szybko do zdrowia), a ostatecznie wszyscy zostali zatrzymani bodaj w Niewodnicy i potem zawróconi z powrotem do Kielc. Na meczu bodaj 18 osób z Wisły. Wyjazd zaliczą raczej do tych udanych ;)
Alpha
Wyniki XVIII kolejki oraz aktualna tabela: Jagiellonia Białystok - Korona Kielce 1:1 Widzew Łódź - Arka Gdynia 0:0 MKS Mława - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 0:2 Radomiak Radom - Szczakowianka Jaworzno 3:1 Górnik Polkowice - Piast Gliwice 0:1 RKS Radomsko - Zagłębie Sosnowiec 1:2 Podbeskidzie Bielsko-Biała - ŁKS Łódź 3:0 Świt Nowy Dwór Mazowiecki - Kujawiak Włocławek 4:0 Ruch Chorzów - GKS Bełchatów 1:1
|
|
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Jagiellonia 0:0... 30 kwietnia 2005 Wyjazdowy mecz Jagiellonii z Posbeskidziem Bielsko - Biała zakończył się bezbramkowym remisem.W pierwszej połowie sytuację sam na sam z bramkarzem Podbeskidzia znalazł się Paweł Sobolewski, jednak nie udało mu się zdobyć bramki. Gospodarze zrewanżowali się podobną sytuacją w drugiej części meczu, jednak tym razem dobrą interwencją popisał się Andrzej Olszewski i bramka również nie padła. Z przebiegu spotkania remis był chyba sprawiedliwym wynikiem. Na ten najdalszy po Polkowicach wyjazd wybrało się z Białegostoku ok. 80 fanów Jagiellonii pociągiem rejsowym, co nie jest złym wynikiem zważywszy częstotliwość wyjazdów ostatnimi czasy, odległość oraz atrakcyjność samej wycieczki do Bielska - Białej. Pojechaliśmy zarezerwowanym wagonem doczepionym na końcu pociągu. Początkowo jedziemy z niebieskimi, jednak już w Małkinii psy wysiadają i dalej jedziemy samopas aż do aglomeracji śląskiej, cała podróż mija planowo i na wesoło. Na dworcu bodaj w Dąbrowie Górniczej pewien tubylec dostaje na peronie w czosnek i traci na naszą rzecz szal Zagłębia Sosnowiec. W Bielsku - Białej zostajemy zapakowani do ikarusa, który dowozi nas pod stadion, po czym wchodzimy na sektor. Na płot wywieszamy następujące flagi: BKS, angielkę, PRETORIANS oraz flagi Wisły: LIBIĄŻ i AZORY. Prawie całą pierwszą połowę jedziemy z niezłym jak na naszą liczbę dopingiem. W drugiej jest już dużo gorzej na co wpłynęło z pewnością zmęczenie długim wyjazdem oraz średnia atrakcyjność widowiska. W Bielsku wspierają nas nasi przyjaciele z Wisełki. Ich liczbę można oszacować na ok. 120 osób, trudno określić dokładnie, bo ciągle na sektor dochodziły nowe grupki. Główna grupa Wisły miała przed meczem spotkanie z BKS Stal Bielsko. Wszystkim Wiślakom wspierającym nas w Bielsku-Białej wielkie dzięki za wsparcie! Po meczu zostajemy przetrzymani prawie 2 godziny na sektorze gości, czas ten jakoś zlatuje na gadkach i podśmiewankach z ochrony oraz policji (parada upiorów ;). W końcu zostajemy zapakowani z powrotem do ikarusa i odwiezieni na dworzec, gdzie pakujemy się z powrotem do wagonu. W drodze powrotnej koło Pszczyny Wiślaki przekazują nam trochę paliwa rakietowego, za które dzięki. ;) W Tychach dało się zaobserwować na peronie grupkę fanów najpewniej GKS Tychy, jednak dopiero wtedy, gdy ruszyliśmy i skończyło się na wymianie uprzejmości przez okno. Dłuższy postój mieliśmy w Częstochowie za sprawą kanara, który koniecznie domagał się zobaczenia biletu, na podstawie którego wracamy do Białego. Jako, że takiego biletu nie było jego wysiłek był z góry skazany na niepowodzenie. Kanar chciał nam zorganizować przymusową wysiadkę w Częstochowie, na co z kolei nie była zbyt chętna policja, bowiem nie uśmiechało się jej pilnowanie 80 osób w środku nocy. Ostatecznie jedyną rzeczą jaką uzyskał nasz niesforny służbista było spore opóźnienie pociągu. Warto również wspomnieć o pewnym żuliku z peronu, który w prezencie dostał od nas na testy trochę paliwa sprezentowanego przez Wisłę - reakcja była piorunująca, moc trunku była zbyt duża nawet dla takiego wyjadacza, który domagał się czegoś na popitę i z wrażenia musiał przysiąść pod schodkami. ;) Dalsza podróż mija już planowo. W Białym meldujemy się w końcu po 6 rano. Wyjazd daleki i męczący, ale również ciekawy i wesoły. Co najważniejsze zaliczony.
Alpha
Wyniki XXVI kolejki oraz aktualna tabela: Podbeskidzie Bielsko Biała - Jagiellonia Białystok 2:0 Górnik Polkowice - Kujawiak Włocławek 2:1 ŁKS Łódź - Arka Gdynia 1:0 MKS Mława - Korona Kielce 0:2 Zagłębie Sosnowiec - GKS Bełchatów 2:0 Piast Gliwice - Szczakowianka Jaworzno 1:0 RKS Radomsko - Radomiak Radom 0:4 KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - Ruch Chorzów 3:1 Świt Nowy Dwór Mazowiecki - Widzew Łódź 2:1
|
|
Radomiak Radom - Jagiellonia 2:0 27 kwietnia 2005 Jagiellonia przegrała drugie w rundzie wiosennej spotkanie. Tym razem w roli kata wystąpił Radomiak Radom. Zieloni pokonali białostoczan 2:0 zwiększając swoje szanse na opuszczenie w najbliższym czasie strefy spadkowej. Obie bramki straciliśmy w drugiej połowie po strzałach czarnoskórego napastnika Radomiaka - Abela Salami.Wyjazd do Radomia był naszym najbliższym wiosennym wojażem po Polsce. Odległość dzieląca nasze miasta to tylko 350 km - oczywiście 'tylko' dla nas, dla innych może to być 'aż'. Na tak bliskim wyjeździe wypadało więc zaprezentować się lepiej niż dobrze. Pierwotnie spotkanie miało być rozgrywane w normalnym terminie tzn. w niedzielę. Mieliśmy załatwiony specjal, a co najważniejsze nazbierane całkiem liczne stadko kibiców (ile nie będę pisał, żeby nikt nie wyskakiwał z tekstami, że teraz to se mogę gadać), którzy chcieli obejrzeć na żywo spotkanie Jagi. Ostatecznie mecz nie odbył się w zaplanowanym wcześniej dniu, a specjal nie odjechał. Dlaczego? Chyba nikomu nie trzeba przypominać. Z niecierpliwością czekaliśmy na nowy termin meczu, wiedzieliśmy, że zagramy w środku tygodnia jednak nikt nie spodziewał się, że z Radomiakiem przyjdzie nam grać we... wtorek (PZPN miał w planach robienie spotkań 2 ligowych wzorem ligi niemieckiej w poniedziałki tym razem poszli trochę dalej i spróbowali wzorować się na Lidze Mistrzów. To, że 2 Polska Liga to nie Champions League, a PZPN nie UEFA wiedzą wszyscy, no może prawie wszyscy z wyjątkiem dziadów z Miodowej). Całe szczęście, że ten pomysł nie wypalił i ostatecznie z Radomiakiem zagraliśmy 27 kwietnia czyli w środę, równo tydzień po ekstra wyjeździe na Widzew. Wiadome było, że raczej nie uda się nam zmontować specjala, większość potencjalnych wyjazdowców tydzień wcześniej była w Łodzi, pozostała więc nam jazda autokarami. Zamówiliśmy 2 autokary licząc na to, że spokojnie nam wystarczą. Na 2 dni przed meczem na liście w Pubie było zapisanych 40 osób - nie za dużo, ale biorąc pod uwagę fakt, że sporo osób deklarowało się, że pojedzie byliśmy spokojni o zapełnienie miejsc. W środę przed południem na zbiórkę przyszło trochę więcej osób niż było siedlisk, dla nas nie był to problem (w zasadzie oby więcej takich problemów), ale dla właściciela autokarów tak. Robiono problem, że pojadą tylko 92 osoby (tyle ile jest miejsc siedzących), ostatecznie wyszło tak, że jakoś się dogadaliśmy, dopchaliśmy i wszyscy pojechali w drogę. Jechaliśmy bardzo dobrze i wszystko wskazywało na to, że będziemy sporo przed meczem. Pech chciał, że jeden z autokarów złapał flaka. Całe szczęście, że było to w jakiejś miejscowości, a nie w szczerym polu, mogliśmy się zaopatrzyć w sklepie w piwko i w jedzenie. Przy okazji pomazaliśmy trochę miejscowy przystanek i jakąś chałupę co by każdy wiedział, kto tędy przejeżdzał. Przymusowy postój trwał ok. godziny i przyjazd "sporo" przed meczem okazał się niemożliwy. Do Radomia wjechaliśmy na 10 min przed gwizdkiem sędziego, w mieście dołączyło do nas auto z 4 Wiślakami i razem zajechaliśmy pod stadion. Przywitało nas liczne grono niebieskich jak i czarnych (AT), które robiło nam problemy z szybkim dostaniem się na obiekt Radomiaka. Każdy został "dokładnie" przeszukany w efekcie czego to co mieliśmy na stadion wnieść to wnieśliśmy. Na sektorze wszyscy byliśmy w ok. 10 min meczu, jeszcze tylko dołączył do nas jeden samochód na pokładzie, którego jechało 4 fanów, jeden autostopowicz (Brawo!) i jeden stary kibol, który specjalnie przyjechał z Lublina (będąc przy nim wspomnę, że gość jest z Białego, od pon. do pt. przebywa w Lublinie, a rodzinę i mieszkanie ma w Radomiu. Jak widać nie przeszkadza mu to w tym aby Jagę oglądać na żywo. Tak trzymać!), doliczając do tego 4 Wiślaków (więcej o nich przeczytacie niżej) razem na sektorze było nas 111. Całkiem nieźle, zważywszy na to, że nie robiliśmy wielkiej propagandy, a i Radomiak nie prezentuje poziomu Juventusu czy ManU. Powiesiliśmy dwie flagi - BKS i Angielkę plus flagę Wisły - Libiąż. Trochę nas ździwiło to, że na stadionie była cisza, jak się później okazało kibice Radomiaka mieli protest przeciwko cienkim wynikom osiąganych przez swoich piłkarzy. Tak więc na początku było słuchać tylko nas. Po jakimś czasie i oni zaczęli dopingować. Jeśli chodzi o doping Radomiaka to szczerze powiedziawszy nie wydawał się zbyt dobry, być może dlatego, że siedzieliśmy obok sektora Radomiaka (swoją drogą: Czy jest gdzieś w Polsce stadion na, którym gości sadzają obok młynu miejscowych?!), a może po prostu dopingowali słabo? Radomiak trochę ultrasuje, mają na wyposażeniu kartoniki, sporo flag na kijach, race, stroboskopy, być może coś jeszcze o czym zapomniałem. Do dopingu włacza się druga strona i wychodzi im to całkiem spoko. Większość z nas stwierdziła, że klimat i sam stadion Warchołów przypomina nam atmosferę na Jurowieckiej. Podobny stadion (cały w krzesełkach i bez trybun za bramkami). Mieli tak samo jak my na Jurowieckiej "drugą stronę", która stara się czasami ciągnąć doping. Atmosfera jednak nie umywa się do tej, którą robiliśmy u nas. U nas bywało zdecydowanie goręcej. Nasz doping i oprawa nie za specjalne. Z oprawy jedynie kilka stroboskopów i parę achtungów. O meczu nie ma się co rozpisywać, napiszę krótko: przed ostatatnia drużyna tabeli robiła z nami co chciała. Awans, w który wielu z nas wierzyło nam nie grozi. W tym sezonie rzecz jasna. Po meczu trochę postaliśmy na stadionie i w drogę do domu. W Białym byliśmy kilkanaście minut po pierwszej. Już na zakończenie chciałbym wspomnieć o 4 wariatach (bo tylko tak można ich nazwać) z Wisełki, którzy zaliczają wyjazdy Jagi, że aż miło. Wszyscy stwierdziliśmy, że takich jak Wy to nie ma w całej Polsce. Wielki szacunek dla Was i gorące pozdrowienia!
gościnnie - Piotrek JB
Wyniki XXI kolejki oraz aktualna tabela: Radomiak Radom - Jagiellonia Białystok 2:0 Szczakowianka Jaworzno - Widzew Łódź 0:1 Korona Kielce - Podbeskidzie Bielsko Biała 2:1 MKS Mława - Zagłębie Sosnowiec 2:4 Kujawiak Włocławek - RKS Radomsko 4:0 GKS Bełchatów - Świt Nowy Dwór Mazowiecki 4:1 Ruch Chorzów - Górnik Polkowice 1:1 ŁKS Łódź - Piast Gliwice 0:0 Arka Gdynia - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 2:1
|
|
Boiskowa szarzyzna: Jagiellonia - Świt Nowy Dwór Mazowiecki 1:1... 20 kwietnia 2005 Czy można zagrać dobry mecz z Widzewem w Łodzi i zwyciężyć, aby potem po bardzo słabej grze ledwie zremisować u siebie ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki? Jak najbardziej. Udowodnili to w sobotnim meczu piłkarze Jagiellonii.Mecz ze Świtem był najgorszym, jaki mieliśmy okazję oglądać pod wodzą trenera Nawałki. Od samego początku gra się naszym piłkarzom wyjątkowo nie kleiła, nie stwarzaliśmy dogodnych sytuacji, było dużo strat i kiksów. Za to w 15 minucie prowadzenie objęli goście. W zamieszaniu w naszym polu karnym najwięcej zimnej krwi zachował grający kiedyś w barwach Jagi Tomasz Reginis i mocnym strzałem otworzył wynik spotkania. Wydawało się, że po straceniu gola nasi piłkarze ruszą do przodu, jednak nadal nic im nie wychodziło i chyba tylko fart spowodował, że w 84 minucie po rozegraniu stałego fragmentu gry piłka spadła na nogę Jackowi Chańko, który atomowym strzałem z najbliższej odległości doprowadził do wyrównania. Mecz bezbarwny, oby jak najmniej takich. Widać, dlaczego Świt stracił jak do tej pory najmniej bramek w lidze - przez właściwie cały mecz ataki Jagiellonii przypominały bicie głową w mur, były umiejętnie rozmontowywane przez zawodników gości. Po słabym meczu Jagiellonia tylko zremisowała więc u siebie ze Świtem 1:1. Pomimo rywala, który nie wzbudza emocji frekwencja na trybunach nie była zła, a doping był zupełnie dobry biorąc pod uwagę boiskową padlinę. Na początku meczu prezentujemy choreografię z pasów materiału: na bocznych sektorach pojawia się napis JAGA, natomiast na centralnym Jotka z czarnych transparentów na tle żółtych i czerwonych balonów. Gości z Nowego Dworu - zero.
Alpha
Wyniki XXV kolejki oraz aktualna tabela: Jagiellonia Białystok - Świt Nowy Dwór Mazowiecki 1:1 Widzew Łódź - Górnik Polkowice 1:1 Ruch Chorzów - Podbeskidzie Bielsko Biała 0:0 Szczakowianka Jaworzno - RKS Radomsko 3:0 GKS Bełchatów - Piast Gliwice 1:0 Arka Gdynia - MKS Mława 1:0 Kujawiak Włocławek - ŁKS Łódź mecz przerwany przy stanie 1:0 dla Kujawiaka, piłkarze ŁKS atakują sędziego Radomiak Radom - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski -:- Kujawiak Włocławek - ŁKS Łódź -:-
|
|
Łódź zdobyta! Widzew - Jagiellonia 1:2! 20 kwietnia 2005 W niezwykle ważnym dla układu w górnej części tabeli spotkaniu Jagiellonia pokonała na wyjeździe łódzki Widzew 2:1! Porażka w tym meczu mogła oznaczać koniec realnej walki o strefę barażową, zwycięstwo oznacza, że nadal jesteśmy w grze jeśli chodzi o awans do I ligi.Piłkarze zagrali naprawdę nieźle, z zębem. Prowadzenie dla żółto - czerwonych zdobył płaskim strzałem z 16 metrów Tales Schutz i niespodziewanie dla licznie zgromadzonych na łódzkim stadionie kibiców gospodarzy było 0:1. Tuż po przerwie Jagiellonia mogła prowadzić 2:0, jednak w zamieszaniu, po którym piłka ponownie znalazła się w siatce bramki Widzewa sędzia dopatrzył się spalonego. Później do nieco bardziej zdecydowanych ataków ruszyli gospodarze. Ich zwieńczeniem była bramka wyrównująca zdobyta koło 80 minuty meczu. Ostatni cios zadali jednak białostoczanie. Łatka ładnie wypuścił Żuberka, który celnym strzałem w długi róg doprowadził do ekstazy przybyłych do Łodzi fanów żółto - czerwonych. Do końca spotkania nic się już nie zmieniło i Jagiellonia zdobyła na gorącym terenie bardzo cenne 3 punkty. Na spotkanie wybrało się po raz pierwszy specjalem złożonym z 2 składów aż 500 fanów Jagiellonii! Biorąc pod uwagę fakt, że spotkanie rozgrywane było w środę jest to naprawdę imponujący wynik (oczywiście rekord jeśli chodzi o 'nowożytne' wyjazdy ;). Podróż do Łodzi mija planowo, na miejscu jesteśmy na czas, krótki pochód i jesteśmy pod stadionem. Niestety nie pozwolono nam wnieść pirotechniki, co wpłynęło trochę na jakość naszej oprawy w trakcie spotkania. Na początku spotkania parę razy oznajmiamy, kto przyjechał do Łodzi po czym ruszamy z dopingiem i jest on naprawdę bardzo dobry aż do momentu, w którym trochę osób z Widzewa podchodzi do sektora buforowego nie wiadomo do końca z jakim zamiarem. Od tej pory dało się zauważyć wyraźny spadek w jakości dopingu. Nie było źle, jednak potencjał 500 osób można było zdecydowanie lepiej wykorzystać. Prezentujemy kilka elementów oprawy meczowej. Pierwszym z nich były żółte i czerwone pasy materiału rozciągnięte na całym sektorze, a nad nimi transparent o treści SŁOŃCE PRZYCHODZI ZE WSCHODU... A MY WRAZ Z NIM. Kolejnym były żółte i czerwone flagi na kijach ułożone w angielkę - ta prezentacja również wyszła bardzo fajnie. Bodaj na początek drugiej połowy machamy żółtymi i czerwonymi balonami, na środku sektora prezentujemy też flagę ULTRA JAGIELLONIA - jest to dla starszych kibiców swoisty powrot w czasie (prezentacja z wiosny 1988 oraz ze środowego meczu, czyli wiosna 2005). Ostatnią częścią naszej oprawy jest sektorówka z Jotką na folii - niestety brak pirotechniki bardzo ograniczył efekt tego pokazu... Widzew jak przystało na poważną kibicowską firmę również bardzo dobrze zaprezentował się na trybunach. Świetnie wyszły im prezentacje z flagami (zarówno z małymi na początku spotkania jak również z wielkimi sztandarami w drugiej połowie - wyglądało to naprawdę imponująco). Kibice RTS prezentują również kartoniadę. Doping mają momentami bardzo dobry, w drugiej połowie ciągną przez dłuższy czas swoje słynne Broendby. Klimat na trybunach w miarę kulturalny, co prawda w okolicach sektora buforowego zbiera się trochę krzykunów, jednak nie udzielają się za bardzo. Ogólnie mecz w atmosferze wzajemnego szacunku, było też parę sympatycznych momentów - wzajemne brawa w trakcie pochodu z pociągu na sektor gości oraz z powrotem przypominały, że oba kluby łączyła kiedyś zgoda. Powrót do Białegostoku w atmosferze melanżu, może i miejscami zbyt hulaszczego, jednak czego oczekiwać po zwycięstwie w tak ważnym meczu? :) Niemożność użycia pirotechniki na sektorze gości w Łodzi owocuje hamulcem ręcznym zaciągniętym na Warszawie Centralnej oraz strobo-show na peronie. Reszta drogi powrotnej przebiega planowo.
Alpha
Wyniki XXIII kolejki oraz aktualna tabela: Widzew Łódź - Jagiellonia Białystok 1:2 Górnik Polkowice - ŁKS Łódź 1:2 MKS Mława - Kujawiak Włocławek 0:1 Zagłębie Sosnowiec - Arka Gdynia 1:2 Piast Gliwice - Korona Kielce 0:1 RKS Radomsko - GKS Bełchatów 1:3 KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - Szczakowianka Jaworzno 2:0 Podbeskidzie Bielsko Biała - Radomiak Radom 1:0 Świt Nowy Dwór Mazowiecki - Ruch Chorzów 1:0
|
|
Jagiellonia - Górnik Polkowice 2:0! 16 kwietnia 2005 Po niezbyt efektownym meczu Jagiellonia zainkasowała kolejne 3 punkty pokonując Górnik Polkowice 2:0.Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, pomimo że Jagiellonia kilkakrotnie stwarzała sytuacje pod bramką gości - dobrze prezentował się Tales Schutz, jednak nie miał on zbyt dobrze ustawionego celownika. Tuż po rozpoczęciu drugiej części spotkania białostoczanie zdobyli wreszcie bramkę. W zamieszaniu w polu karnym gości najwięcej zimnej krwi zachował Jacek Chańko i wepchnął futbolówkę do siatki gości. Po stracie gola śmielej do ataku ruszył Górnik i kilkakrotnie groźnie było pod bramką Olszewskiego, jednak piłka najczęściej szczęśliwie mijała naszą bramkę. Już w doliczonym czasie gry Jagiellonia zadała jednak decydujący cios. W polu karnym upadł (czy był faulowany? powtórka akcji w tv pozwala mieć pewne wątpliwości ;) przedzierający się tam Robert Speichler i sędzia podyktował rzut karny. Sam poszkodowany pewnie wykorzystał jedenastkę, czym przypieczętował zdobycie przez nasz zespół kolejnych 3 punktów. Frekwencja na meczu była nie najgorsza, choć było też dużo luźniej niż na poprzednim meczu z Ruchem. Na początku meczu odpalone zostają świece dymne na tle namalowanego na folii sobowtóra naszej największej flagi (JAGIELLONIA BIAŁYSTOK) - dało to naprawdę fajny efekt. W przerwie odbywa się uroczystość pożegnania z funkcji prezesa Lecha Rutkowskiego (nowym prezesem został Wojciech Sularz) - wręczone zostają mu kwiaty, a na trybunie rozciągamy transparenty z treścią ŁUBU DUBU NIECH NAM ŻYJE PREZES KLUBU! LECHU DZIĘKUJEMY!!! Kibiców gości w Białymstoku zero. Gościmy za to Wiślaka oraz Wiślaczkę - dzięki za przybycie. :)
Alpha
Wyniki XXIII kolejki oraz aktualna tabela: Jagiellonia Białystok - Górnik Polkowice 2:0 Ruch Chorzów - Widzew Łódź 1:3 Radomiak Radom - Świt Nowy Dwór Mazowiecki 0:2 Szczakowianka Jaworzno - Podbeskidzie Bielsko Biała 1:2 GKS Bełchatów - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 0:0 Korona Kielce - RKS Radomsko 3:1 Arka Gdynia - Piast Gliwice 2:0 Kujawiak Włocławek - Zagłębie Sosnowiec 0:2 ŁKS Łódź - MKS Mława 0:0
|
|
Jagiellonia - Ruch Chorzów 1:1... 9 kwietnia 2005 Po efektownym zwycięstwie nad Szczakowianką Jagiellonia tylko zremisowała z Ruchem Chorzów 1:1.Pierwsza połowa nie przyniosła bramek pomimo, że Pawlak miał sytuację, w której mógł pokusić się o jej zdobycie - na 5 metrze nie potrafił jednak obrócić się w stronę bramki i oddać celnego strzału. Po zmianie stron niespodziewanie bramkę zdobyli goście. Dośrodkowywana w pole karne piłka minęła Olszewskiego i Bizacki z najbliższej odległości wepchnął ją do naszej bramki. Wyrównanie przyszło już po kilku minutach. Wydawało się, że wrzucana w pole karne piłka wyjdzie poza boisko, jednak Przemek Kulig akrobatycznym wyskokiem odegrał ją przed bramkę gości i Dzidek Żuberek nie miał wyboru - pewnym uderzeniem posłał piłkę do pustej bramki. Wydawało się, że Jagiellonia pójdzie za ciosem i zdobędzie kolejne gole, jednak nic takiego nie miało miejsca pomimo kilku dogodnych sytuacji. Najdogodniejszą z nich zmarnował Nawotczyński, bodaj z 3 metrów przeniósł piłkę nad pustą bramką... Pod koniec meczu widać było, że naszym piłkarzom brakuje już sił. Ruch nie zagrał wielkiej piłki, ale pokazał dziś większe cwaniactwo, wykorzystał fakt, że sędzia z Warszawy gubił się i pozwalał na ostrą grę. Dzięki temu piłkarze z Chorzowa wywieźli z Białegostoku cenny punkt. Na meczu po raz kolejny frekwencja była bardzo dobra. W ramach żałoby po śmierci Papieża nie wywieszamy żadnych flag, oprócz ULTRA JAGIELLONIA przepasanej czarną wstęgą oraz transparentu SZUKAŁEM WAS, TERAZ WY PRZYSZLIŚCIE DO MNIE. Przez 15 minut nie prowadzimy żadnego dopingu. Potem wszystko wróciło do normy - doping był bardzo dobry i konkretny - miejscami ciary szły, oby tak dalej! Na meczu obecny jest 1 Wiślak - dzięki za przyjazd. :) Kibiców Niebieskich w Białymstoku 12 głów. Część siedzi na sektorze VIP. Po meczu większość wraca do domu, a 2 osoby (z Rudy Śląskiej) gościmy w Jaga Pubie przy żarciu i wódeczce - osoby te zostają w Białym na noc.
Alpha
Wyniki XXII kolejki oraz aktualna tabela: Jagiellonia Białystok - Ruch Chorzów 1:1 Zagłębie Sosnowiec - ŁKS Łódź 4:3 Piast Gliwice - Kujawiak Włocławek 1:1 RKS Radomsko - Arka Gdynia 0:3 KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - Korona Kielce 0:3 Świt Nowy Dwór Mazowiecki - Szczakowianka Jaworzno 0:0 Widzew Łódź - Radomiak Radom 3:0 Górnik Polkowice - MKS Mława 2:1 Podbeskidzie Bielsko Biała - GKS Bełchatów 4:0
|
|
Ruszyła maszyna, już nikt nie zatrzyma: Jagiellonia - Szczakowianka Jaworzno 3:0! 31 marca 2005 W pierwszym spotkaniu rundy wiosennej przed własną publicznością Jagiellonia gładko pokonała Szczakowiankę Jaworzno 3:0.Żółto - czerwoni już od pierwszego gwizdka z animuszem ruszyli na przeciwników. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Już w 4 minucie spotkania w zamieszaniu pod bramką gości piłkę do siatki skierował Adrian Napierała i stadion eksplodował. W pierwszej odsłonie meczu Jagiellonia właściwie nie schodziła z połowy rywali i ustrzeliła jeszcze 2 bramki - ich autorami byli Dzidek Żuberek oraz Jacek Chańko. Druga część meczu prowadzona była już w wolniejszym tempie i skończyło się na trzech bramkach z pierwszej połowy, choć trzeba przyznać, że gdyby nasi piłkarze wykorzystali choć część z sytuacji, jakie stworzyli, to mogli spokojnie zdobyć 6-7 bramek (sam Pawlak mógł ustrzelić hat-tricka). Nie ma jednak co wybrzydzać, przed nami za 3 dni ważny wyjazdowy mecz z Radomiakiem - postawa żółto - czerwonych w meczach z Bełchatowem oraz Szczakowianką pozwala myśleć o nim z optymizmem. Na meczu zjawiło się mnóstwo widzów, którzy szczelnie wypełnili jedyną dostępną na stadionie trybunę - frekwencja była chyba jeszcze lepsza niż na meczu z Arką. Doping w pierwszej połowie był niezły, miejscami bardzo dobry, w drugiej części spotkania było już niestety dużo słabiej. Na oprawę meczu składała się prezentacja z transparentów rozwiniętych na początku drugich 45 minut. Ogólnie nasza postawa na trybunach bez historii, choć cieszyć może frekwencja potwierdzająca spory potencjał. Gości z Jaworzna zero. Na meczu było obecnych dwóch kibiców Wisły Kraków - dzięki za przyjazd!
Alpha
Wyniki XX kolejki oraz aktualna tabela: Jagiellonia Białystok - Szczakowianka Jaworzno 3:0 RKS Radomsko - ŁKS Łódź 0:2 Piast Gliwice - MKS Mława 1:1 Podbeskidzie Bielsko Biała - Arka Gdynia 1:0 Ruch Chorzów - Radomiak Radom 0:2 Widzew Łódź - GKS Bełchatow 1:2 Świt Nowy Dwór Mazowiecki - Korona Kielce 0:0 KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - Kujawiak Włocławek 1:0 Górnik Polkowice - Zagłębie Sosnowiec 0:1
|
|
Nieszczęśliwa inauguracja: GKS Bełchatów - Jagiellonia 2:0... 20 marca 2005 Niestety nie udała się piłkarzom Jagi inauguracja rundy wiosennej. W wyjazdowym meczu z liderem II ligi - zespołem GKS Bełchatów żółto - czerwoni przegrali 0:2, pomimo iż przez większość czasu byli zespołem dyktującym warunki gry.Porażka boli tym bardziej, że w 55 minucie Dariusz Łatka wykonywał rzut karny podyktowany za faul na Erneście Kononie i będący wynikiem dobrej gry naszych piłkarzy - niestety strzelił zbyt słabo i bramkarz gospodarzy pewnie obronił jedenastkę. Na domiar złego 5 minut później swoją drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Krzysztof Zalewski... Miało to duży wpływ na dalszy przebieg meczu. Jaga skutecznie stawiała w dziesiątkę opór faworyzowanemu liderowi aż do 85 minuty spotkania, kiedy to bodaj po błędzie Łatki Napierała sfaulował w polu karnym jednego z zawodników gospodarzy. Ci swoją szansę w postaci rzutu karnego wykorzystali w stu procentach i stało się jasne, że tego dnia Jagiellonia nie zdobędzie żadnego punktu. W doliczonym czasie gry GKS zdobył jeszcze drugą bramkę i pomimo w sumie słabej gry zainkasował 3 punkty wygrywając 2:0. Na mecz do Bełchatowa wybrało się coś koło 380 fanów Jagiellonii. Wspierało nas dodatkowo 28 fanów z Siarki Tarnobrzeg (z flagą SIARKOWCY) oraz 9 kibiców Wisły Kraków (z flagami LIBIĄŻ oraz FURIOUS DOGS) - wielkie dzięki za wsparcie. W sumie na sektorze gości obecnych było ponad 400 osób. Nasz doping na tym meczu był niezły, ale z takim potencjałem można wycisnąć dużo więcej - pojedyncze mocne zrywy przed i na początku meczu oraz ciągnięte przez dłuższy czas DO BOJU MARSZ w drugiej połowie to jednak ciut za mało, żeby być w pełni zadowolonym (oczywiście mowa o dopingu prowadzonym przez ponad 400 osób, bo na stadionie w Bełchatowie byliśmy z pewnością bardzo dobrze słyszalni). Wywieszone zostały następujące flagi: JAGA 1927, BKS, PRETORIANS, WETERANI, angielka oraz flagi fan clubów: CZARNA BIAŁOSTOCKA oraz SOKÓŁKA. Oprawa z naszej strony to świece dymne na początku spotkania oraz kilka rac odpalonych już w drugiej połowie. W drugiej połowie spotkania ma miejsce małe starcie z ochroną i policją będące wynikiem wcześniejszego rozmontowania siatki na ogrodzeniu w sektorze gości. Młyn gospodarzy to jak na lidera II ligi mimo wszystko kompromitacja, tak samo, jak marna frekwencja na stadionie w Bełchatowie. Nijak się to wszystko ma do świetnych wyników osiąganych przez zespół piłkarski. Po tak długiej przerwie zimowej od ekipy lidera rozgrywek można oczekiwać zdecydowanie więcej. GKS trochę ultrasuje (konfetti, prezentacja złożona z transparentów oraz pasy materiału w barwach klubowych wciągane na skromny młynek). Na tym meczu prezentuje również swoją nową flagę - BEŁCHATOWIANIE. Po meczu zostajemy wyprowadzeni ze stadionu do podstawionych autobusów oraz aut. Pakujemy się i ruszamy w drogę powrotną. Pod stadionem mają miejsca małe przepychanki z policją. W pobliskim parku trochę osób wysypuje się z aut w pogoni za miejscowymi, którzy błyskawicznie się ewakuują - policja zagania wszystkich z powrotem do aut i autokarów pałując pojedyncze osoby. Po uformowaniu konwoju powrotnego pojawiają się problemy z zajechaniem na stację, pierwsza udana próba kończy się promocjami i awanturą, część osób (również przypadkowych) zostaje potraktowana pałami, w wyniku czego interweniująca policja jak i radiowozy zostają obrzucone wszystkim, co było pod ręką - butelkami, lampami, pirotechniką, kamieniami, itp. Prewencja wycofuje się, po chwili dołączają do nich posiłki i wszyscy zrywają się do autokarów. Pojedyncze osoby zaliczają pałowanie. Wydarzenia te mają wpływ na dalszy przebieg powrotu - po przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów zostajemy skierowani na parking, na którym jest mnóstwo radiowozów i prewencji. Wszyscy zostają spisani, 6 osób zostaje zatrzymanych (osoby te z niewiadomych powodów są rozbierane do półnaga, po czym odprowadzone do radiowozów). Około 100km od Białegostoku ponownie zostajemy zatrzymani i policja wpada na świetny pomysł wypuszczania do Białegostoku każdego z autokarów pod osobną eskortą co 15 minut, w wyniku czego ostatni z nich dociera na miejsce dopiero przed 5 rano. Wyjazd bardzo ciekawy, odbywał się w dużej dyscyplinie (w drodze do Bełchatowa nie było żadnego nadmiernego chlania, zatrzymywania na szczanie i inne historie - były tylko bodaj 4 postoje), która chyba zdała egzamin. Następny mecz wyjazdowy gramy z Radomiakiem - wytworzyła się już pewna grupa wyjazdowa pozwalająca mieć nadzieję, że tam również udamy się w dużej liczbie.
Alpha
Wyniki XIX kolejki oraz aktualna tabela: GKS Bełchatów - Jagiellonia Białystok 2:0 Radomiak Radom - Górnik Polkowice 1:0 Korona Kielce - Widzew Łódź 1:0 Kujawiak Włocławek - Podbeskidzie Bielsko Biała 3:1 ŁKS Łódź - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 2:0 Zagłębie Sosnowiec - Piast Gliwice 1:0 Arka Gdynia - Świt Nowy Dwór Mazowiecki 2:0 MKS Mława - RKS Radomsko 2:0 Ruch Chorzów - Szczakowianka Jaworzno 1:1
|
|
Sparingi... 6 marca 2005 W ramach przygotowań do nadchodzącej rundy piłkarze Jagi rozgrywają mecze sparingowe.
Alpha
Jagiellonia Białystok - MKS Mława 0:1 Jagiellonia Białystok - Polonia Warszawa 3:1 Jagiellonia Białystok - Żetysu Tałdykorgan 0:0 Jagiellonia Białystok - Venta Kuldiga 2:0 Jagiellonia Białystok - Arsenał Kijów 1:1 Jagiellonia Białystok - Łada Togliatti 0:1 Jagiellonia Białystok - FK Aktobe-Lento 4:0 Jagiellonia Białystok - Ameri FC Tbilisi 0:0 Jagiellonia Białystok - Świt Nowy Dwór Mazowiecki 2:2 Jagiellonia Białystok - Wisła Płock 2:4 Jagiellonia Białystok - Wisła Płock 0:3 Jagiellonia Białystok - Pelikan Łowicz 2:3 Jagiellonia Białystok - Górnik Łęczna 1:0 Jagiellonia Białystok - Ruch Wysokie Mazowieckie 0:2 Jagiellonia Białystok - Warmia Grajewo 0:3 Jagiellonia Białystok - Warmia Grajewo 1:1 |