
|
Jagiellonia Białystok w statystyce - jesień 2004: Piłkarze: Rozegrane mecze ligowe: 17 (8 u siebie, 9 na wyjeździe) Zwycięstwa: 6 (3 u siebie, 3 na wyjeździe) Remisy: 7 (4 u siebie, 3 na wyjeździe) Porażki: 4 (1 u siebie, 3 na wyjeździe) Zdobyte punkty: 25 (na 51 możliwych, czyli 49% ogółu) Bramki strzelone: 25 Bramki stracone: 17 Rozegrane mecze pucharowe: 1 (porażka z IV-ligową Olimpią Sztum 0:2) Najwyższe zwycięstwo u siebie - 4:0 (Zagłębie Sosnowiec) Najwyższa porażka u siebie - 1:2 (GKS Bełchatów) Najwyższe zwycięstwo na wyjeździe - 2:0 (KSZO Ostrowiec, Piast Gliwice) Najwyższa porażka na wyjeździe - 0:2 (Górnik Polkowice) Piłkarze Jagiellonii grali w tej rundzie bardzo nierówno. Początek sezonu był bardzo słaby, żeby nie powiedzieć katastrofalny. Dysponująca przecież niezłym składem personalnym Jaga po 9 spotkaniach była bez zwycięstwa i miała na koncie zaledwie 5 punktów za remisy. Do tego doszła porażka z IV ligową Olimpią Sztum w Pucharze Polski. Potem jednak karta się odwróciła. Wyjazdowe zwycięstwo w Ostrowcu Świętokrzyskim z KSZO rozpoczęło serię 6 kolejnych wygranych. 2 ostatnie mecze sezonu Jagiellonia nieszczęśliwie zremisowała tracąc bramki w doliczonym czasie gry. Na półmetku sezonu żółto - czerwoni zajmują 8 miejsce. Gdyby nie 2 ostatnie remisy bylibyśmy w ścisłym czubie tabeli. Jest dobrze. A jak będzie dalej? Zobaczymy na wiosnę. Kibice (wyjazdy): Korona Kielce: ok. 285 osób + 15 Siarka Olimpia Sztum (PP): 0 Szczakowianka Jaworzno: 23 + ok. 300 Wisła Ruch Chorzów: 0 (zakaz - remonty i problemy z bezpieczeństwem na stadionie) Górnik Polkowice: 14 osób Świt Nowy Dwór Mazowiecki: 231 osób KSZO Ostrowiec Świętokrzyski: 64 osoby Piast Gliwice: 54 osoby + 6 Wisła MKS Mława: ok. 170 osób Kujawiak Włocławek: ok. 280 osób + 1 Wisła dodatkowo: Wisła Kraków - Real Madryt - ok. 40-50 osób Real Madryt - Wisła Kraków - 4 osoby Wisła Kraków - Amica Wronki - ok. 25 osób (20 lat zgody) Wisła Kraków - Cracovia Kraków - ok. 50 osób Siarka Tarnobrzeg - Czarni Jasło - 4 osoby Bardzo dobra runda wyjazdowa w wykonaniu fanów Jagiellonii. W lidze nie odnotowaliśmy żadnego zera (na Ruch był zakaz), a te wyjazdy, które się odbyły zaliczono w naprawdę dobrych liczbach. W sumie w 8 meczach wyjazdowych naszych piłkarzy dopingowało ok. 1121 fanów żółto - czerwonych (nie wliczam tu zgód). Daje to średnią ok. 140 osób na mecz, co jest wynikiem bardzo dobrym zważywszy na fakt, że na niektóre wyjazdy trzeba było jechać bardzo daleko i nie były one zbyt atrakcyjne (na przykład Polkowice czy Jaworzno). Nie jest to z pewnością szczyt naszych możliwości. Dzięki wzorowej działalności S.S.J.B. naprawdę realne jest poprawienie tych osiągnięć na wiosnę, kiedy to będziemy mieli dużo ciekawszych 'wycieczek' (Widzew, ŁKS, Sosnowiec, Radomiak czy też Arka). Tak więc wszystko przed nami! Goście w Białymstoku: GKS Bełchatów: 0 Radomiak Radom: ok. 50 osób Widzew Łódź: ok. 60 osób Podbeskidzie Bielsko-Biała: 0 RKS Radomsko: 0 Zagłębie Sosnowiec: ok. 80 osób, w tym Legia ŁKS Łódź: 8 osób Arka Gdynia: ok. 350 osób Ci, co mieli w tej rundzie przyjechać - nie zawiedli. Najlepiej w tej rundzie w Białymstoku zaprezentowała się Arka przyjeżdżając w bardzo licznej ekipie i bardzo dobrze pokazując się ze strony chuligańskiej. Z pewnością liczniejsze wyjazdy zaliczyłyby ekipy Widzewa oraz Zagłębia, jednak obie na mecze w Białymstoku miały zakaz ze strony PZPN. Dzięki dogadaniu się odpowiednich osób z obu stron udało się jednak jednych i drugich wprowadzić na stadion. Nie zawiódł również Radomiak, który pokazał się w Białym. Słabo natomiast zaprezentował się ŁKS, który przeżywa wyraźny kryzys wyjazdowy. Reszta ekip niestety nie zaskoczyła in plus i zaliczyła w Białym zera. Ogólnie jednak była to ciekawa jesień, tak dużo i tak licznych ekip w jednej rundzie na swoim stadionie dawno nie gościliśmy.
Alpha
|
|
Dzień pełen wrażeń: Jagiellonia - Arka Gdynia 2:2... 13 listopada 2004 W ostatnim meczu rundy jesiennej Jagiellonia nieszczęśliwie zremisowała w meczu z Arką Gdynia 2:2 tracąc bramkę w doliczonym czasie gry pomimo tego, że goście kończyli mecz w dziesiątkę.Pierwszą bramkę żółto - czerwoni zdobyli pod sam koniec pierwszej połowy. Najpierw Jacek Markiewicz zamarkował zagranie ręką, co bardzo zmyliło bramkarza gości, który odbił piłkę przed siebie. Do tej dopadł Przemek Kulig i z najbliższej odległości huknął do siatki wprawiając w ekstazę licznie przybyłą dziś na boisko publikę. Takim wynikiem skończyła się pierwsza połowa meczu. Druga odsłona nie zaczęła się dla naszych piłkarzy pomyślnie. Sędzia prowadzący zawody podyktował bardzo kontrowersyjny rzut karny dla Arki, który goście zamienili na wyrównującą bramkę. Chwilę później Jagiellonia znowu prowadziła. W zamieszaniu podbramkowym piłka wytoczyła się na 20 metr przed bramkę Arki, skąd Tomasz Pawlak pięknym strzałem umieścił ją ponownie w siatce bramki gości i było 2:1. Taki wynik utrzymywał się prawie do końca meczu, jednak w doliczonym czasie gry Arka zdobyła wyrównującą bramkę pozbawiając nas zdobyczy w postaci 3 punktów. Boli to tym bardziej, że w 79 minucie meczu jeden z gdyńskich zawodników ujrzał czerwoną kartkę, a akcję przed wyrównującą bramką Jaga była naprawdę blisko zdobycia gola na 3:1... Na meczu bardzo dużo widzów, najwięcej w tej rundzie na Słonecznej. Gościliśmy ok. 20 osób z Siarki oraz trójkę Wiślaków - dzięki za wsparcie. W Białymstoku pojawia się również Arka w bardzo dobrej liczbie ok. 350 głów. Z naszej strony super oprawa i doping (mnóstwo konfetti, rozwijana sektorówka, pasy materiału na całej trybunie, race, świece dymne oraz fajerwerki). Arka również momentami dobrze dopinguje swoich piłkarzy. Koło 65 minuty nasza chuliganka podpala wywieszoną na płocie flagę Cracovii (FC BP), w tym momencie przez ogrodzenie przeskakuje grupa chuliganów Arki, rusza pod naszą trybunę i zrywa połowę palącej się flagi. Arka obija ochronę (kilku ochroniarzy zalicza knock-downy) i zaczyna wycofywać się w stronę sektora. W tym momencie przez płot przeskakuje parę osób od nas oraz w zamieszaniu zaczyna brać udział grupka młodych kibiców przebywających akurat na murawie - parę osób z Arki, które nie zdecydowały się jeszcze na odwrót zostaje obitych. Po chwili na stadionie pojawia się policja i wszyscy z powrotem wskakują na swoje sektory. Bardzo dobra i zdecydowana akcja Arki, która pokazała, że ma naprawdę mocną chuligańsko bandę. Ze strony naszych chuliganów wtopa (podpalili flagę i powiedzieli "A", jednak "B" na murawie już nie powiedzieli). Brawa dla paru osób, które ostatecznie znalazły się na bieżni (szczególnie dla pewnego Wiślaka, który jako pierwszy pojawił się na murawie i zebrał bicie) oraz dla grupki młodych kibiców, którzy pokazali charakter. Może ta porażka będzie początkiem pewnych zmian na lepsze - oby. Bezpośrednio po meczu miała miejsce manifestacja kibiców organizowana przez S.S.J.B. Pod Urząd Miasta ruszyło kilka tysięcy osób niosąc wielką, ok. 300 metrową flagę. Przemarsz odbył się spokojnie, ze śpiewem na ustach. Pod urzędem przywitał nas prezydent Tur, który odebrał ok. 10 tysięcy podpisów od ludzi domagających się bardziej zdecydowanego działania radnych w sprawie Galerii Jagiellonia. Na koniec zostały odpalone race i odśpiewano Mazurka Dąbrowskiego, po czym kilkutysięczny tłum rozszedł się do domów. Manifestację należy uznać za duży sukces, miejmy nadzieję, że zrobiła ona jakieś wrażenie na włodarzach naszego miasta...
Alpha
Wyniki XVII kolejki oraz aktualna tabela: Jagiellonia Białystok - Arka Gdynia 2:2 Szczakowianka Jaworzno - Górnik Polkowice 5:0 Ruch Chorzów - Korona Kielce 4:1 Widzew Łódź - Kujawiak Włocławek 2:1 Świt Nowy Dwór Mazowiecki - ŁKS Łódź 0:0 KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - Zagłębie Sosnowiec 5:3 RKS Radomsko - Piast Gliwice 5:2 Radomiak Radom - GKS Bełchatów 1:2 Podbeskidzie Bielsko Biała - MKS Mława 2:0
|
|
Szczęście było blisko: Kujawiak Włocławek - Jagiellonia 2:2... 6 listopada 2004 Bardzo blisko kolejnego zwycięstwa byli piłkarze Jagiellonii. Ostatecznie mecz wyjazdowy z Kujawiakiem Włocławek zakończył się remisem 2:2.Na spotkanie wybrało się około 280 kibiców żółto - czerwonych (5 autokarów i 9 aut). Pierwsze 3 autokary dojechały na miejsce koło 10 minuty (nasi piłkarze przegrywali już 0:1). Kolejne 2 dojechały nieco później w wyniku pewnych kłopotów powstałych przez interwencję służb mundurowych. Przez cały mecz prowadzimy bardzo dobry doping. Po spotkaniu dziękujemy piłkarzom za grę i ruszamy drogę powrotną. Tradycyjnie przez policję mieliśmy problemy ze zjazdem na jedzenie i picie, w końcu jednak ta sztuka się udała. Dalsza podróż do Białegostoku spokojna (próba dostania się na koncert Mandaryny w Jeżewie zakończyła się niepowodzeniem). :) Piłkarze pomimo tego, że przegrywali 0:1 strzelili później 2 bramki i naprawdę niewiele brakowało, aby we Włocławku odnieśli 7 z rzędu zwycięstwo. Niestety w doliczonym czasie gry Kujawiak z rzutu wolnego zdobył bramkę wyrównującą i mecz zakończył się podziałem punktów.
Alpha
Wyniki XVI kolejki oraz aktualna tabela: Kujawiak Włocławek - Jagiellonia Białystok 2:2 Górnik Polkowice - RKS Radomsko 3:1 Piast Gliwice - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 1:3 MKS Mława - Świt Nowy Dwór Mazowiecki 0:1 ŁKS Łódź - Widzew Łódź 2:2 Arka Gdynia - Ruch Chorzów 2:0 Korona Kielce - Radomiak Radom 2:1 GKS Bełchatów - Szczakowianka Jaworzno 1:0 Zagłębie Sosnowiec - Podbeskidzie Bielsko Biała 1:3
|
|
Znowu zwycięstwo! Jagiellonia - ŁKS Łódź 1:0! 30 października 2004 Kolejna wygrana piłkarzy Jagiellonii! Białostoczanie pokonali u siebie ŁKS Łódź 1:0.Bramkę na wagę zwycięstwa strzelił w 1 połowie meczu Przemek Kulig. Żółto - czerwoni posiadali optyczną przewagę właściwie przez cały mecz. W pewnej części za sprawą sędziego, który w pierwszej połowie usunął z boiska jednego z piłkarzy ŁKS. Naszym piłkarzom brakowało jednak skuteczności. Słabo zaprezentował się też sędzia. Frekwencja dopisała, na meczu zjawiło się więcej ludu, niż na spotkaniu z Zagłębiem Sosnowiec ściśle wypełniając jedyną dostępną dla widzów trybunę. Przez cały mecz był prowadzony dobry doping. Oprawa ograniczyła się do bardzo ładnej choreografii złożonej z pasów materiału na kijach oraz liter o treści JAGA TO MY na początku meczu. Zostały też wywieszone transparenty kierowane do białostockich radnych. W sektorze dla przyjezdnych zasiadło 8 fanów z Łodzi. Przed meczem mają przygodę z naszą chuliganką i tracą na jej rzecz 2 szale, jeden ŁKS i jeden Zawiszy Bydgoszcz. Alpha Wyniki XV kolejki oraz aktualna tabela: Jagiellonia Białystok - ŁKS Łódź 1:0 GKS Bełchatów - Górnik Polkowice 6:1 Szczakowianka Jaworzno - Korona Kielce 0:0 Ruch Chorzów - Kujawiak Włocławek 2:1 Widzew Łódź - MKS Mława 0:0 Świt Nowy Dwór Mazowiecki - Zagłębie Sosnowiec 2:0 Podbeskidzie Bielsko Biała - Piast Gliwice 1:0 KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - RKS Radomsko 2:0 Arka Gdynia - Radomiak Radom 1:0
|
|
Piąte zwycięstwo z rzędu: MKS Mława - Jagiellonia 0:1! 23 października 2004 Piąte z rzędu zwycięstwo Jagiellonii! W Mławie żółto - czerwoni pokonali miejscowy MKS 1:0! Bramkę na wagę tego ważnego zwycięstwa strzelił głową Wojtek Kobeszko.Na ten mecz wybrało się około 170 kibiców Jagi dwoma pełnymi autokarami i kilkunastoma autami. Wspomogła nas tego dnia Wiślaczka wraz z dwoma Wiślakami z Libiąża. Na stadion (leśnymi drogami) docieramy kilka minut przed meczem. Wymuszamy na ochronie wpuszczenie nas na sektor bez zbędnego sprawdzania list wyjazdowych. Gdyby zaczęli szukać każdego na liście pewnie weszlibyśmy pod koniec meczu. Mamy ze sobą 4 flagi: THE BEST FANS BIAŁYSTOK, WETERANI, HAJNÓWKA 100% JAGA oraz Wiślacką: LIBIĄŻ. Prowadzimy dobry doping przez cały mecz w porównaniu do miejscowych, którzy ograniczyli się do dwóch okrzyków i gwiazdania na naszych piłkarzy. Ogólnie miejscowych było jakieś 600 osób, więc jak na II ligę prawdziwa rewelacja... Trzeba wspomnieć też, że w budzie przy sektorze gości serwowane były... kurczaki zamiast kiełbasek. :) Powrót jak i postój w Łomży spokojny.
sir__ZAK
Wyniki XIV kolejki oraz aktualna tabela: MKS Mława - Jagiellonia Białystok 0:1 Górnik Polkowice - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 0:0 RKS Radomsko - Podbeskidzie Bielsko Biała 3:0 Piast Gliwice - Świt Nowy Dwór Mazowiecki 2:1 Zagłębie Sosnowiec - Widzew Łódź 1:2 ŁKS Łódź - Ruch Chorzów 1:1 Kujawiak Włocławek - Radomiak Radom 3:0 Arka Gdynia - Szczakowianka Jaworzno 3:0 Korona Kielce - GKS Bełchatów 3:2
|
|
Piłkarski nokaut! Jagiellonia - Zagłębie Sosnowiec 4:0! 16 października 2004 Piłkarze białostockiej Jagiellonii odnieśli już czwarte z rzędu zwycięstwo! Tym razem dali piłkarską lekcję zawodnikom Zagłębia Sosnowiec pokonując ich aż 4:0.Jagiellończycy zagrali naprawdę niezły mecz, praktycznie przez cały czas kontrolując przebieg wydarzeń na boisku. Pierwszą bramkę dla żółto - czerwonych zdobył strzałem głową Ernest Konon, drugą bardzo ładnym strzałem Wojtek Kobeszko i do przerwy było 2:0 dla Jagi. W tej części spotkania Zagłębie miało jedną stuprocentową sytuację, jednak jeden z ich piłkarzy zamiast posłać piłkę do pustej bramki kropnął ją wysoko nad poprzeczką. W drugiej połowie padły jeszcze 2 bramki, strzelcami byli Wojtek Kobeszko oraz jeden z obrońców gości (bramka samobójcza). Jagiellonia grała naprawdę dobrze, a piłeczka w decydujących momentach wpadała do siatki gości. Nie było znanego z Jurowieckiej cofania się po strzeleniu pierwszej bramki. Tak więc piłkarski debiut w tej rundzie na stadionie przy ulicy Słonecznej wypadł naprawdę okazale i oby tak dalej! Nie gorzej wyglądała sytuacja na trybunach. Mecz z Zagłębiem był pierwszym rozgrywanym przez Jagiellonię na wyremontowanym stadionie przy ulicy Słonecznej. Dla widzów dostępna była jedna trybuna, która zapełniła się prawie w całości. Doping był dobry, bowiem nie było podziałów na 3 strony, jak to miało miejsce na Jurowieckiej. I chociaż tej kwestii jednak może być z pewnością jeszcze lepiej, to jak na pierwszy raz było naprawdę nieźle. Mecz posiadał też bardzo efektowną oprawę. Na wejście piłkarzy zaprezentowano baloniadę, na którą po jakimś czasie zostały wciągnięte przezroczyste folie. W drugiej połowie została zaprezentowana choreografia na większość trybuny z żółtych i czerwonych pasów materiału z Jotką na sektorze centralnym. Pokazano też zszytą sektorówkę THE BEST FANS BIAŁYSTOK w asyście rac - wyszła naprawdę pięknie. Pod koniec spotkania zostały także odpalone stroboskopy, a wcześniej pojedyncze race. Piękna oprawa - brawo orgranizatorom oraz wykonawcom. Gościliśmy 7 Wiślaków (dzięki za przybycie!), którzy przybyli do Białegostoku dzień wcześniej i trochę poimprezowali. ;) Na meczu byli także obecni kibice Zagłębie z trzema flagami (nabity autokar oraz trochę Legii, w sumie oceniają siebie na ok. 80 osób). Mieli oni zakaz ze strony PZPN, jednak po dogadaniu się odpowiednich osób z obu stron jeden autokar sosnowiczan pojawił się na stadionie w Białym. W sektorze gości zawisło znane z meczu z Widzewem płótno PIŁKA NOŻNA DLA KIBICÓW! Inauguracja na Hetmanie wypadła naprawdę dobrze. Oby tak dalej!
Alpha
Wyniki XIV kolejki oraz aktualna tabela: Jagiellonia Białystok - Zagłębie Sosnowiec 4:0 Korona Kielce - Górnik Polkowice 0:0 GKS Bełchatów - Arka Gdynia 3:1 Szczakowianka Jaworzno - Kujawiak Włocławek 1:1 Radomiak Radom - ŁKS Łódź 1:3 Ruch Chorzów - MKS Mława 0:1 Widzew Łódź - Piast Gliwice 2:1 Świt Nowy Dwór Mazowiecki - RKS Radomsko 4:1 Podbeskidzie Bielsko Biała - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 2:1
|
|
Kolejne zwycięstwo! Piast Gliwice - Jagiellonia 0:2! 10 października 2004 Jagiellonia odniosła kolejne wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie! Białostoczanie pokonali w Gliwicach tamtejszego Piasta 2:0. Dwie wyjazdowe wygrane z rzędu - takiego wyczynu białostoczanie nie dokonali na szczeblu II ligi już od bardzo dawna.Obie bramki dla żółto - czerwonych zdobył Wojtek Kobeszko, padały one w 50 i 78 minucie spotkania. Na sektorze w Gliwicach zameldowało się 54 kibiców Jagi, którzy byli wspierani 6 kibicami krakowskiej Wisły. Bractwo podróżowało na mecz na różne sposoby, dla jednych wyjazd zaczął się już w piątek -30 osób na mecz z Piastem udało się przez Wiedeń, a pozostali dojechali wózkami i kilka osób pociągiem. Ekipa samochodowa (autokar + wózki) spotkały się na stacji benzynowej na przedmieściach Gliwic skąd razem udały się na stadion. Pod obiektem Piasta czekało już kilka osób, które przyjechały pociągiem kilka godzin przed meczem. Kibice Jagi wchodzący na sektor zostali poddani bardzo szczegółowej kontroli - dokładnie sprawdzano dokumenty, tak aby na stadion nie wszedł nikt kto znajdował się na liście, którą posiadał miejscowa ochrona. Dodatkowo sfilmowano wszystkich wycieczkowiczów. Trzeba przyznać, że pomimo szczególnej skrupulatności jaką wykazywali ochroniarze na sektor wpuszczony wszystkich, nawet tych, których stan wskazywał na spożycie alkoholu - a kilku ich było (czeskie piwo, które do najdroższych nie należy zrobiło swoje J ). Wywiesiliśmy tylko jedną flagę - "Weterani" i prowadziliśmy słaby doping. Kibice Piasta zaprezentowali się słabo, ich młyn nie był zbyt liczny. Flagi wywiesili dopiero kilka minut po rozpoczęciu meczu, było to spowodowane tym, że mieli jakiś protest i domagali się zwolnienia trenera i zarządu. Doping jaki prowadzili także do najlepszych nie należał. W trakcie trwania pierwszej połowy podszedł do nas Piknik z Piasta, który był sezon temu w Białym, z którym trochę porozmawialiśmy o tym co obecnie dzieje się w ich klubie. Żalił się, że zarząd cały czas ich oszukuje, sadził także "joby" na trenera. Po meczu Pikniki z Piasta pomachały swojemu trenerowi białymi chusteczkami, a naszych piłkarzy pożegnali .... brawami.
gościnnie - Zygmunt
Wyniki XII kolejki oraz aktualna tabela: Piast Gliwice - Jagiellonia Białystok 0:2 MKS Mława - Radomiak Radom 2:2 Górnik Polkowice - Podbeskidzie Bielsko Biała 0:1 RKS Radomsko - Widzew Łódź 0:0 Zagłębie Sosnowiec - Ruch Chorzów 1:0 KSZO Ostrowiec Św. - Świt Nowy Dwór Mazowiecki 2:1 Arka Gdynia - Korona Kielce 4:2 ŁKS Łódź - Szczakowianka Jaworzno 2:1 Kujawiak Włocławek - GKS Bełchatów 1:1
|
|
Święta wojna: Wisła Kraków - Cracovia Kraków 0:0... 3 października 2004 W niedzielę wypadły pierwsze po 20 latach derby w Krakowie - Wisła rozgrywała na Reymonta mecz z Cracovią. Na ten mecz wybrała się delegacja kibiców Jagi (autokar i 2 auta), łącznie w grodzie Kraka zameldowało się nas około 50 osób (z jedną flagą - PRETORIANS).Autokar dojechał na miejsce ok. 2 godzin przed meczem, siedzimy trochę w knajpie pod stadionem Wisły po czym zostajemy wprowadzeni na stadion. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, Wisła pokazała ładne pokazy ultras (dwustronną kartoniadę, racowisko, flagi na kijach, baloniadę i jeszcze trochę). Cracovia wykupiła na ten mecz komplet biletów i zajęła cały sektor gości, również trochę ultrasuje. Na początku drugiej połowy spotkania Wisła pali flagi Cracovii (GAUDEAMUS...), Korony (KORONIARZE), z dymem idzie również dywan z szali, koszulek, czapeczek itp. Cracovii oraz zgód. Zaraz po meczu pakujemy się do autokaru i wracamy do Białegostoku. Powrót spokojny.
Alpha
|
|
Odczarowana Jurowiecka: Jagiellonia - RKS Radomsko 4:1! 2 października 2004 Jagiellonia odniosła pierwsze w tym sezonie zwycięstwo u siebie. Żółto - czerwoni pokonali RKS Radomsko 4:1.![]() Wynik spotkania może sugerować, że zwycięstwo przyszło piłkarzom Jagi łatwo. Nic bardziej mylnego. Do przerwy bowiem RKS prowadził 1:0 po pięknej bramce jednego ze swoich zawodników. Temu udał się chyba strzał życia, piłka bo jego bardzo mocnym uderzeniu z pokaźnej odległości ugrzęzła w naszej siatce, Olszewski nie miał zbyt wiele do powiedzenia. W tej części spotkania Jagiellonia grała dość nieporadnie i nie udawało się jej dochodzić do klarownych sytuacji strzeleckich (może za wyjątkiem strzału głową Dworzańczyka, który z 3 metrów uderzył piłkę wysoko nad bramkę). W drugiej odsłonie spotkania Dworzańczyka zmienił Żuberek i była to bardzo dobra zmiana. Jagiellonia uzyskała przewagę w środku pola i raz po raz stwarzała zagrożenie pod bramką gości. Niedługo po rozpoczęciu tej części meczu w polu karnym gości faulowany był Wojtek Kobeszko. Sędzia wskazał na 11 metr, a wykonawcą rzutu karnego był Jacek Chańko. Uderzył mocno, jednak bramkarz Radomska wyczuł jego intencje i obronił ten strzał. Po tej sytuacji co bardziej nerwowi kompletnie zwątpili w końcowy sukces naszej drużyny. Ta jednak zagrała naprawdę dobrze. Wyrównująca bramka zdobył wkrótce Darek Łatka, po jego uderzeniu piłka odbiła się chyba jeszcze od jednego z obrońców gości i wpadła do bramki gości. Rozwiązało to worek z bramkami dla żółto - czerwonych. Gola na 2:1 zdobył pięknym strzałem z rzutu wolnego Dzidek Żuberek, który wchodząc po przerwie rozegrał naprawdę świetny mecz. Gole dla Jagiellonii zdobywali jeszcze Robert Speichler oraz Wojtek Kobeszko (dobił piłkę do pustej bramki). Sytuacji było więcej, ale więcej goli nie padło (pudłował m.in. Konon, który po świetnym dograniu piłki przez Żuberka podał ją bramkarzowi gości). Mimo wszystko wynik mówi za siebie. Jagiellonia - RKS Radomsko 4:1! Doping na dzisiejszym meczu był niezły, a naprawdę świetny efekt dało skandowanie nazwisk zdobywców kolejnych bramek - ze wszystkich prób jak do tej wyszło to zdecydowanie najlepiej. W ogóle po raz kolejny był super efekt, gdy do dopingu włączał się cały stadion. Odpalono trochę fajerwerków i rac, ponadto była prezentowana sektorówka z szatanem oraz napis JAGA z małych sektorówek. Niezły efekt dało też skandowanie na 3 trybuny BKS. :) Po meczu piłkarze dziękują za doping i wszyscy w dobrych humorach opuszczają stadion. Był to prawdopodobnie ostatni mecz Jagiellonii na Jurowieckiej. Wiele wskazuje na to, że najbliższy mecz u siebie rozegramy już na odnowionym stadionie Hetmana. Na Jurowieckiej gości z Radomska - zero.
Alpha
Wyniki XI kolejki oraz aktualna tabela: Jagiellonia Białystok - RKS Radomsko 4:1 Świt Nowy Dwór Mazowiecki - Podbeskidzie Bielsko Biała 1:1 Korona Kielce - Kujawiak Włocławek 1:1 Szczakowianka Jaworzno - MKS Mława 4:1 Ruch Chorzów - Piast Gliwice 1:0 Radomiak Radom - Zagłębie Sosnowiec 0:3 Arka Gdynia - Górnik Polkowice 1:1 GKS Bełchatów - ŁKS Łódź 2:1 Widzew Łódź - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 1:0
|
|
Wreszcie zwycięstwo! KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - Jagiellonia 0:2! 25 września 2004 W 10 kolejce II-ligowych rozgrywek Jagiellonia odniosła pierwsze zwycięstwo. Cieszy ono tym bardziej, że zostało odniesione na wyjeździe, gdzie żółto - czerwoni mają bardzo duże problemy ze zdobywaniem jakichkolwiek punktów. W Ostrowcu Świętokrzyskim Jagiellonia pokonała miejscowe KSZO 2:0.![]() Na ten mecz wybrało się autokarem, busem oraz autem w sumie 64 kibiców Jagi. Droga na mecz minęła spokojnie. Na sektorze gości wywieszamy 3 flagi: WETERANI, brytyjkę JAGA oraz GRAJEWO. Od początku meczu aż do jego końca prowadzimy dobry doping. Piłkarze rewanżują się nam naprawdę dobrą grą. W 1 połowie spotkania byli zdecydowanie stroną przeważającą, kontrolowali grę w środku pola i swoją przewagę udokumentowali zdobyciem 2 bramek. Pierwszą z nich zdobył Jacek Chańko wykorzystując dobre dośrodkowanie Darka Łatki i pakując piłkę do siatki strzałem z ok. 6 metrów. Drugą bramkę dla Jagi zdobył Paweł Sobolewski i był to praktycznie gol do szatni. Paweł dostał dobre podanie, ładnie opanował piłkę w polu karnym i technicznym strzałem w długi róg nie dał szans stojącemu w bramce KSZO Arturowi Sarnatowi. Oprócz akcji, po których padły bramki do dobrej sytuacji podbramkowej doprowadził Wojtek Kobeszko, który przyjął piłkę w narożniku pola karnego, pociągnął z nią trochę w kierunku bramki i oddał strzał z ostrego kąta. Sarnat wybił piłkę na 11 metr, skąd próbował dobijać ją jeszcze Robert Speichler, jednak trafił w obrońcę, kolejna dobitka naszych piłkarzy była również niecelna. W tej połowie gospodarze mieli praktycznie jedną sytuacje strzelecką po błędzie naszej obrony, jednak w sytuacji sam na sam obronną ręką z opresji wyszedł Andrzej Olszewski. W drugiej połowie Jagiellonia nadal grała mądrze w środku pola i uważnie w obronie uniemożliwiając właściwie piłkarzom KSZO dochodzenie do sytuacji strzeleckich. W 79 minucie meczu czerwoną kartkę otrzymał Jacek Markiewicz i musiał opuścić boisko. Pod koniec było jeszcze trochę nerwowości, bowiem gospodarze mieli bodaj 2 okazje do zdobycia bramki (po jednej z nich po fatalnym błędzie Andrzeja Olszewskiego Przemek Kulig gonił piłkę zmierzającą do bramki wybił ją na róg z samej linii bramkowej). Jednak również Jagiellonia mogła pokusić się o kolejne trafienie. Koło 90 minuty meczu w sytuacji sam na sam znalazł się znowu Paweł Sobolewski, jednak tym razem jego strzał w długi róg minął bramkę KSZO. Po dobrym meczu Jagiellonia zasłużenie pokonała KSZO 2:0. Kto mógł jechać, a nie pojechał i przegapił to zwycięstwo - ten trąba. ;) Na meczu miejscowi prezentowali się dużo lepiej, niż podczas naszej ostatniej wizyty w Ostrowcu. Mieli zorganizowany młyn na trybunie za bramką i dopingowali swoich piłkarzy. Zorganizowali również oprawę, na którą składały się m.in. duże flagi na kijach, machanie pomarańczowymi balonami oraz odpalenie stroboskopów i świec dymnych. Podczas spotkania sporo wzajemnych bluzgów, które inicjują kibice KSZO. Naszymi śpiewami udało nam się rozruszać trochę trybunę za bramką położoną niedaleko naszego sektora. :) Po meczu piłkarze dziękują nam za doping i przybijają piątki. Zostajemy jeszcze chwilę przetrzymani na sektorze gości, po czym po podstawieniu środków transportu odjeżdżamy w kierunku Białegostoku. Całą drogę mamy sporą eskortę policji, która zwłaszcza na początku robi sporo problemów przy próbie zatrzymania się. Ostatecznie zatrzymujemy się na jednej ze stacji, gdzie ma miejsce mały incydent z miejscowym 'drwalem' kamikaze oraz jego kompanem. Dalszy powrót już do samego Białegostoku spokojny. Podsumowując: wyjazd ciekawy, doczekaliśmy się też wreszcie pierwszego zwycięstwa Jagiellonii, które cieszy tym bardziej, że zostało odniesione na wyjeździe. Miejmy nadzieję, że będzie to początek marszu naszej drużyny w górę tabeli.
Alpha
Wyniki X kolejki oraz aktualna tabela: KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - Jagiellonia Białystok 0:2 Podbeskidzie Bielsko Biała - Widzew Łódź 0:2 RKS Radomsko - Ruch Chorzów 0:2 Piast Gliwice - Radomiak Radom 2:0 Zagłębie Sosnowiec - Szczakowianka Jaworzo 1:0 MKS Mława - GKS Bełchatów 0:1 ŁKS Łódź - Korona Kielce 4:4 Kujawiak Włocławek - Arka Gdynia 1:1 Górnik Polkowice - Świt Nowy Dwór Mazowiecki 1:0
|
|
20 lat zgody z Wisłą Kraków! 19 września 2004 W niedzielę 19 września wypadła miła uroczystość. Mija już bowiem 20 lat, odkąd fanów Jagi łączą przyjacielskie stosunki z kibicami Wisły Kraków. Z tej okazji do Krakowa wybrała się delegacja Jagiellończyków (2 busy oraz auto, w sumie ok. 25 osób).W niedzielę wypadał akurat mecz Wisły z Amicą Wronki. Na meczu tym fani Wisły zaprezentowali miażdżącą oprawę, takiej oprawy zgodowej, jaka była na tym meczu w Polsce jeszcze nie oglądano. Na początku meczu zostają rozciągnięte wielkie napisy z pasów materiału WISŁA oraz JAGA, a na sektorze centralnym prezentowana jest dwustronna kartoniada (jedna strona z herbem Wisły, a druga z herbem Jagi). Na płocie wisi płótno o treści BRACI SIĘ NIE TRACI - 20 LAT RAZEM. Prezentacja ta, jak również baloniada na całą trybunę (1984 (J) 2004) to prawdziwe mistrzostwo świata... Z naszych flag zostają wywieszone DYNASTIA JAGIELLONÓW oraz PRETORIANS. Na meczu puszczona była również nasza sektorówka zgodowa, która dzień wcześniej była rozwijana w Białymstoku - pomykała po całej trybunie. Ogólnie widać, że na Wiśle kibice są w bardzo dobrej formie, że jest to ścisła polska czołówka. Po meczu zostajemy zaproszeni na pizzę/piwo/wódkę (niepotrzebne skreślić :) do pobliskiej pizzerii, gdzie przy wspólnym piciu i rozmowach miło zlatywał czas. Po imprezie w pizzerii nasze auto wraca do Białegostoku, natomiast 2 busy zostają na dalsze balety. Wielkie, wielkie dzięki dla Wisły za super przyjęcie, za wspaniałą oprawę meczu, która na wielu ludziach zrobiła olbrzymie wrażenie. Pozostaje czekać na dalsze okrągłe jubileusze naszej zgody! :) WISŁA - JAGA - NA ZAWSZE RAZEM!
Alpha
|
|
Znowu tylko remis: Jagiellonia - Podbeskidzie Bielsko Biała 1:1... 18 września 2004 Po 9 kolejkach Jagiellonia pozostaje jedyną II-ligową drużyną bez zwycięstwa. Żółto - czerwoni tylko zremisowali u siebie mecz z Podbeskidziem Bielsko Biała 1:1.![]() Początek meczu dawał nadzieję na pierwsze zwycięstwo, bowiem w 15 minucie piłkę w pole karne gości wrzucał z rzutu wolnego Paweł Sobolewski. Ku zaskoczeniu wszystkich nikt nie przeciął tej wrzutki i piłka zatrzepotała w siatce bramki Podbeskidzia. 10 minut później było już jednak 1:1. Po błędzie Kolasy do piłki dopadł jeden z napastników gości i przelobował wychodzącego z bramki Olszewskiego. W tej części spotkania goście mogli ustrzelić po błędach naszej obrony jeszcze bodaj 2 gole, jednak raz piłka minęła minimalnie słupek naszej bramki, a za drugim razem musnąła poprzeczkę i wyszła poza boisko. Do przerwy mieliśmy więc remis. W drugiej połowie Jagiellonia przejęła nieco inicjatywę na boisku, jednak piłka jakoś nie chciała wtoczyć się do bramki Podbeskidzia. Żeby nie było zbyt różowo, to już w doliczonym czasie gry goście mogli zdobyć zwycięską bramkę, jednak piłka po uderzeniu jednego z ich zawodników uderzyła w boczną siatkę. Jagiellonia nadal pozostaje bez zwycięstwa, Jagiellonia nadal przez większość meczu grała jednym napastnikiem (Kobeszko). Ciężko będzie w takim ustawieniu zwyciężać... Frekwencja na dzisiejszym meczu nie była zła. Doping był taki sobie, dobrze było tylko momentami, kiedy włączał się do niego cały stadion. Na meczu była oprawa złożona z sektorówki zgodowej, świec dymnych oraz fajerwerków. Gości z Bielska Białej - zero.
Alpha
Wyniki IX kolejki oraz aktualna tabela: Jagiellonia Białystok - Podbeskidzie Bielsko Biała 1:1 Kujawiak Włocławek - Górnik Polkowice 0:0 Arka Gdynia - ŁKS Łódź 0:0 GKS Bełchatów - Zagłębie Sosnowiec 2:1 Sczakowianka Jaworzno - Piast Gliwice 3:1 Radomiak Radom - RKS Radomsko 4:0 Ruch Chorzów - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 3:3 Widzew Łódź - Świt Nowy Dwór Mazowiecki 1:0 Korona Kielce - MKS Mława - przełożony
|
|
Kolejny wyjazdowy punkcik: Świt Nowy Dwór Mazowiecki - Jagiellonia 0:0... 11 września 2004 W 8 kolejce II-ligowych rozgrywek Jagiellonia zremisowała bezbramkowo wyjazdowy mecz ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki.![]() Na wyjazd wybrało się z Białegostoku pociągiem specjalnym ponad 200 fanów. Do grupy tej dołączyło trochę osób z Warszawy, łączna liczba żółto - czerwonych na sektorze gości w Nowym Dworze to 231 osób. Podróż minęła spokojnie, na wesoło i bardzo szybko. Na sektor jesteśmy wpuszczani w średnim tempie, w wyniku czego większość osób wchodzi na stadion już po rozpoczęciu meczu. Wywieszamy sporo flag na górze sektora oraz na płocie. Przez całe spotkanie prowadzimy naprawdę bardzo dobry i ciągły doping. Pokazujemy również niezłą jak na wyjazd oprawę. Świetnie wyszła prezentacja z robionych przez jakiś czas transparentów, które zostały zabrane do Nowego Dworu - było ich prawie 40 i dały super efekt. Do tego było parę flag na kijach oraz pojedyncze race. Ponadto zostały odpalone stroboskopy. Po meczu piłkarze dziękujemy piłkarzom za ambitną grę, a oni nam za doping. Sympatycznym motywem było też wręczenie kwiatów oraz pamiątek Marcinowi Danielewiczowi i Tomaszowi Reginisowi, którzy niedawno grali w Jagiellonii - chłopaki byli chyba lekko wzruszeni. Sam mecz był typowym meczem walki, w którym sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo. Najdogodniejszą sytuacją do zdobycia bramki było uderzenie głową Adriana Napierały, po którym piłka wylądowała na poprzeczce bramki Świtu. W drugiej połowie Ernest Konon walił jeszcze dwukrotnie z narożnika pola karnego w kierunku jupiterów. Piłkarze starali się grać tak, jak potrafili, ale dziś to było za mało na odniesienie zwycięstwa. Młyn miejscowych to zjawisko, o którym nie warto się szerzej rozpisywać. Po meczu zostajemy odprowadzeni do pociągu, którym spokojnie wracamy do Białegostoku. Tutaj następuje kolejna niespodzianka, bo większość ekipy nie udaje się do domów, tylko ze śpiewem na ustach ulicami Rocha, Lipową i Sienkiewicza kieruje się do Jaga Pubu. Zabawna sytuacja miała miejsce koło ratuszowej fontanny, gdzie akurat jakaś para młoda kręciła sobie romantyczne video - parze tej zostało odśpiewane gromkie 'STO LAT!', które zostało uwiecznione na video - z pewnością będzie to fajna pamiątka. :) Pod pubem witamy również wracających autokarem z Nowego Dworu piłkarzy Jagi, później zostaje odpalonych jeszcze trochę fajerwerków. Podsumowując: wyjazd wesoły i udany, kto był na pewno nie żałuje!
Alpha
Wyniki VIII kolejki oraz aktualna tabela: Świt Nowy Dwór Mazowiecki - Jagiellonia Białystok 0:0 Górnik Polkowice - Widzew Łódź 0:0 Podbeskidzie Bielsko Biała - Ruch Chorzów 0:0 KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - Radomiak Radom 0:0 Piast Gliwice - GKS Bełchatów 0:0 RKS Radomsko - Szczakowianka Jaworzno 1:2 Zagłębie Sosnowiec - Korona Kielce 4:1 ŁKS Łódź - Kujawiak Włocławek 1:2 MKS Mława - Arka Gdynia 0:1
|
|
Jagiellonia - Widzew Łódź 1:1... 5 września 2004 Pomimo sporych apetytów wśród kibiców na pierwsze w tym sezonie zwycięstwo Jagi piłkarze żółto - czerwonych po raz kolejny nie potrafili ugrać u siebie 3 punktów i tylko zremisowali z Widzewem Łódź 1:1.![]() Pierwsza połowa spotkania to mecz walki, gdzie brakowało klarownych sytuacji podbramkowych. Jednak po koniec tej odsłony meczu Jagiellonia objęła prowadzenie. Po ładnej akcji Jacek Markiewicz z narożnika pola karnego dośrodkował nad wychodzącym bramkarzem Widzewa wprost na głowę Pawła Sobolewskiego, który strzałem głową do pustej bramki zdobył prowadzenie dla Jagi. Taki wynik utrzymał się do przerwy. W drugiej połowie Jagiellonia również nie grała źle, stworzyła sobie parę dogodnych sytuacji. Brakowało jednak szczęścia przy ich wykańczaniu. Markiewicz z podania Sobolewskiego z 16 metrów uderzał obok bramki, natomiast nowy nabytek Jagi - Ernest Konon w 2 dogodnych sytuacjach również nie spisał się na miarę oczekiwań. Raz uderzał wysoko nad bramką, natomiast w innej sytuacji mając przysłowiową "patelnię" z 5 metrów strzelił fluka po ziemi prosto w bramkarza gości. Niektórch tak bardzo cieszyła wiadomość o odsunięciu Wojtka Kobeszko do rezerw, jednak jak widać jego zmiennicy bynajmniej nie błyszczą formą i w dzisiejszym spotkaniu zaprezentowali się cienko. Poza tym widać aż nadto wyraźnie, że zdobywaniu punktów i stwarzaniu podbramkowych sytuacji stanowczo nie służy Jadze gra jednym napastnikiem... Zwłaszcza u siebie gra jednym napastnikiem przynosi opłakane dla oka efekty. Widzew starał się odrobić jednobramkową stratę i starania te przyniosły efekt pod koniec spotkania. W zamieszaniu podbramkowym jeden z łódzkich piłkarzy z najbliższej odległości uderzył piłkę, która odbijając się od jednego, a potem od drugiego słupka wtoczyła się do naszej bramki. Po 7 kolejkach Jagiellonia pozostaje więc bez zwycięstwa i z zaledwie 3 zdobytymi punktami na koncie. Jest to na pewno materiał do przemyśleń dla sztabu szkoleniowego Jagi, a kibice czekają na lepsze wyniki, bo gorzej już być chyba nie może. Frekwencja na dzisiejszym meczu dopisała, stadionik pomimo kiepskich wyników osiąganych przez piłkarzy był zapełniony prawie w całości, dużo osób stało na łukach. Doping był bardzo dobry, momentami włączał się do niego cały stadion, co dawało super efekt. Badrzo efektownie wyszło klaskanie w znany z poprzednich spotkań rytm wystukiwany na bębnach, po trybunach pomykała też meksykańska fala, do której dołączyli się kibice z Łodzi. Kibice Widzewa mieli oficjalnie zakaz wstępu na to spotkanie, jednak dzięki porozumieniu obu stron udało się wprowadzić na mecz ok. 60 Widzewiaków, z których spora część na stadion weszła za darmo i zasiadło na 'zaplombowanym' wcześniej sektorze, który był niedostępny dla zwykłych kibiców. W sektorze gości wisiało płótno o treści 'PIŁKA NOŻNA DLA KIBICÓW!', to motto było również śpiewane parokrotnie na początku meczu wraz z 'pozdrowieniami' dla PZPN. Paru starszych Widzewiaków pamiętających starą zgodę balowało dzień wcześniej w Jaga Pubie i nocowało u kibica Jagi. Na meczu nie było żadnych bluzgów, a po jego zakończeniu przybyli na mecz łodzianie gościli jeszcze w Jaga Pubie. Jak widać emocji dziś nie zabrakło i ci, co zawitali na Jurowiecką nie powinni czuć się zawiedzeni. Przed nami wyjazd na Świt, który w obliczu słabych wyników naszych piłkarzy nabiera również dużego znaczenia i powinniśmy się na niego udać w jak największej liczbie. Bo podobno 'JAGA TO MY'!
Alpha
Wyniki VII kolejki oraz aktualna tabela: Jagiellonia Białystok - Widzew Łódź 1:1 ŁKS Łódź - Górnik Polkowice 4:1 Arka Gdynia - Zagłębie Sosnowiec 2:1 GKS Bełchatów - RKS Radomsko 4:2 Kujawiak Włocławek - MKS Mława 3:1 Korona Kielce - Piast Gliwice 2:0 Szczakowianka Jaworzno - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 1:1 Radomiak Radom - Podbeskidzie Bielsko Biała 0:1 Ruch Chorzów - Świt Nowy Dwór Mazowiecki 2:1
|
|
Słabo, słabo, słabo: Górnik Polkowice - Jagiellonia 2:0... 29 sierpnia 2004 Nie rozpieszczają nas piłkarze Jagiellonii w swoich meczach wyjazdowych. Najczęściej swoje mecze elegancko wtapiają, a od czasu do czasu na 'osłodę' mamy remis. Tym razem nie było remisu na osłodę. Jagiellonia wtopiła z Górnikiem Polkowice 0:2.![]() Styl przegranego meczu był kompromitujący, bo Górnik grał słabo, ale wystarczyło to na jeszcze słabiej grającą Jagę. W czasie całego meczu jedyną dogodną sytuację do zdobycia bramki miał Kobeszko, ale z 5 metrów posłał piłkę nad poprzeczką. Nawet przy stanie 0:2 piłkarze nie kwapili się do jakichś śmielszych ataków na bramkę Górnika. Na wyjazd z Białegostoku wybrało się 14 osób (bus i auto), w tym jedna dziewczyna. Na sektor gości wchodzimy koło 20 minuty, parę razy krzykiem zaznaczamy swoją obecność, w czasie meczu trochę też dopingujemy. 'Młyn' gospodarzy to kompromitacja i aż żal dupę ściska na myśl, że taki klub grał niedawno w I lidze. Po straconych w ciągu paru minut dwóch bramkach nie dopingujemy już do końca spotkania, a po jego zakończeniu gdy piłkarze podchodzą pod sektor krzyczymy 'MY JEŹDZIMY, WY NIE GRACIE!'. W czasie meczu przychodzi do nas Zagłębie Lubin z propozycją ustawki w Lubinie (!). Pomimo, że na meczu nie było ekipy chuliganów, a 15 osób na sektorze było z panną i kierowcami to w czasie powrotu były prowadzone rozmowy, jednak nie było porozumienia w sprawie miejsca ewentualnego spotkania. Powrót do Białegostoku spokojny.
Alpha
Wyniki VI kolejki oraz aktualna tabela: Górnik Polkowice - Jagiellonia Białystok 2:0 Świt Nowy Dwór Mazowiecki - Radomiak Radom 1:0 Podbeskidzie Bielsko Biała - Szczakowianka Jaworzno 0:0 KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - GKS Bełchatów 0:0 RKS Radomsko - Korona Kielce 1:2 Piast Gliwice - Arka Gdynia 1:0 Zagłębie Sosnowiec - Kujawiak Włocławek 0:1 MKS Mława - ŁKS Łódź 1:0 Widzew Łódź - Ruch Chorzów 2:1
|
|
Pierwszy wyjazdowy punkt: Ruch Chorzów - Jagiellonia 1:1... 21 sierpnia 2004 Jagiellonia zdobyła pierwszy wyjazdowy punkt w tym sezonie. Żółto - czerwoni zremisowali na wyjeździe z chorzowskim Ruchem 1:1. Bramkę dla Jagi strzelił w 3 minucie meczu Robert Speichler, Ruch wyrównał w 78 minucie.Na meczu brak kibiców Jagi (remont sektora dla przyjezdnych oraz ogólne problemy Ruchu z zabezpieczeniami na stadionie). W sobotę kolejne ciężkie wyjazdowe spotkanie z Górnikiem Polkowice.
Alpha
Wyniki V kolejki oraz aktualna tabela: Ruch Chorzów - Jagiellonia Białystok 1:1 MKS Mława - Górnik Polkowice 3:0 Kujawiak Włocławek - Piast Gliwice 2:1 Korona Kielce - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 1:0 Szczakowianka Jaworzno - Świt Nowy Dwór Mazowiecki 0:1 Radomiak Radom - Widzew Łódź 0:0 ŁKS Łódź - Zagłębie Sosnowiec 2:2 GKS Bełchatów - Podbeskidzie Bielsko Biała 3:1 Arka Gdynia - RKS Radomsko 3:2
|
|
Po chuju fest: Jagiellonia - Radomiak Radom 2:2... 21 sierpnia 2004 Miały być 3 punkty - wyszło wielkie nic. Jagiellonia zremisowała na swoim stadionie z beniaminkiem z Radomia 2:2.![]() Początek meczu to planowe ataki Jagi, która dość szybko zdobyła 2 bramki. Ich autorami byli Wojtek Kobeszko (w zamieszaniu podbramkowym) oraz Przemek Kulig (głową). Niestety dla Jagi po strzeleniu bramki na 2:0 Kulig za zdjęcie koszulki otrzymał swoją drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartką, co jak się okazało miało spory wpływ na boiskowe wydarzenia. Do przerwy było 2:0 dla żółto - czerwonych. Po przerwie Jagiellonia wyraźnie cofnęła się i straciła inicjatywę na boisku. Efekty przyszły z czasem. Najpierw wpadła bramka na 1:2, potem został zdjęty Kobeszko (kto został z przodu?), a wreszcie ambitnie grający piłkarze z Radomia strzelili drugą bramkę i doprowadzili do remisu. Wynik remisowy utrzymał się do końca spotkania. Potwierdziła się stara piłkarska prawda, że gra na utrzymanie wyniku przynosi świetne efekty... Frekwencja na dzisiejszym meczu była taka sobie, doping był tylko miejscami dobry, reszta, a zwłaszcza końcówka - katastrofa. Z naszej strony sporo niepotrzebnych bluzgów na Radomiak... Po raz pierwszy od paru lat na Jurowieckiej pod koniec meczu doping dla Jagi był praktycznie zerowy i było słychać wyłącznie kibiców gości, którzy po strzeleniu bramki na 2:2 dawali z siebie co mogli - nie przypominam sobie takiej sytuacji odkąd chodzę na mecze Jagiellonii... Dobry doping dla Radomiaka prowadziła grupa ok. 50 kibiców, którzy dotarli do Białego autokarem (i którzy jako pierwsi dołączyli się do meksykańskiej fali nie używając fucków :). Po 4 meczach Jagiellonia z 1 punktem znajduje się na przedostatnim miejscu II-ligowej tabeli. Nie takiego początku oczekiwaliśmy. Gorzej już chyba być nie może, więc czekamy na lepsze wyniki...
Alpha
Wyniki IV kolejki oraz aktualna tabela: Jagiellonia Białystok - Radomiak Radom 2:2 Górnik Polkowice - Ruch Chorzów 1:1 KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - Arka Gdynia 1:1 Podbeskidzie Bielsko Biała - Korona Kielce 0:2 RKS Radomsko - Kujawiak Włocławek 0:1 Piast Gliwice - ŁKS Łódź 0:0 Zagłębie Sosnowiec - MKS Mława 0:0 Widzew Łódź - Szczakowianka Jaworzno 1:0 Świt Nowy Dwór Mazowiecki - GKS Bełchatów 0:0
|
|
Sędzia łobuzie... Szczakowianka Jaworzno - Jagiellonia 2:1... 15 sierpnia 2004 Żółto-czerwonym nie udało się wywieźć żadnego punktu z Jaworzna. Co prawda wynik inny niż zwycięstwo gospodarzy byłby sensacją, ale o dziwo to Jaga dyktowała warunki gry... Dopóki za drukowanie nie wziął się sędzia zawodów.
Około 30 minuty Napierała źle wyprowadził piłkę i piłkarz Szczakowianki po idealnym podaniu znalazł się sam na sam z Olszewskim. Położył naszego golkipera na ziemię i strzelił do pustej bramki. Chwilę później Kobeszko zza pola karnego uderzał na bramkę, ale piłka przeszła nad poprzeczką. Następna akcja to rzut wolny wykonywany przez Speichlera. Robert strzelił mocno na bramkę. Piłka po drodze odbiła się jeszcze chyba od któregoś z piłkarzy i wpadła do siatki. Wynik do przerwy 1:1.Początek drugiej części meczu był trochę niemrawy. Dopiero w 60 minucie meczu groźną akcję przeprowadził Tupalski, ale bramkarz z Jaworzna był na posterunku. 10 minut przed końcem spotkania Szczakowianka nie wykorzystala najlepszej sytuacji. Po dośrodkowaniu piłki zawodnik Szczakowianki z najbliższej odłegłości nie zdołał pokonać Olszewskiego. Obrona Andrzeja - pierwsza klasa! Gdy już czekaliśmy na końcowy gwizdek kontrę przeprowadzili gospodarze. Napierałę w okolicach pola karnego próbował wyprzedzić napastnik gospodarzy. Gdy sztuka ta mu się nie powiodła, teatralnie upadł. Sędzia tylko czekał na akrobację i podyktował karnego z rękawa. 2:1 dla gospodarzy. Jaga mimo drukowania arbitra nie rezygnowała z ataków. Zaraz po wznowieniu gry Speichler znów wykonywał rzut wolny i uderzył piłką w słupek. Do siatki nie trafiła też dobitka Jagiellończykow, a Łatkę wyprzedził bramkarz miejscowych. Po tej sytuacji piłkarze na murawie zaczęli się przepychać. Skutkiem tego jeden piłkarz Szczakowianki po strzale w pysk zaliczył glebę. Sędzia pokazał czerwo Napierale, co rozwścieczyło Olszewskiego. Nasz golkiper przegonił sędziego przez pół boiska po czym pokazał fucki wszystkim miejscowym kibicom. Spowodowane było to okrzykami miejscowych: WYPIERDALAĆ i WIEŚNIAKI. Chyba komuś pomyliły się miejsca w szeregu... Po końcowym gwizdku żółto-czerwoni dziękują nam za doping, a my im za super grę. Piłkarzy z Jaworzna żegnamy okrzykami ZŁODZIEJE. Miejscowi kibice natomiast żegnają naszych kopaczy butelkami... Na mecz dojechalo 23 fanów z Białegostoku. Na płocie wywiesiliśmy swoje dwie fany: WETERANI i THE BEST FANS BIAŁYSTOK. Wspomogło nas tego dnia ok. 300 osób z Wisełki, co jest naprawdę rewelacyjnym wynikiem. Przywieźli Oni ze sobą płótna: BEER BOYS, LIBIĄŻ, CHRZANÓW, WADOWICE, okazjonalną flagę POLAKOM GRATULUJEMY WISŁY KRAKÓW, barwówkę z osiedla KAZIMIERZOWSKIEGO oraz naszą flagę ONLY JAGIELLONIA, która jest w ich posiadaniu. Pod koniec meczu odpalamy 4 stroboskopy, które lądują na murawie. Resztę pirotechniki wywęszyła ochrona i zarekwirowała. Doping momentami bardzo głośny. W momencie przepychanek piłkarzy na murawie przed naszym sektorem stają psy. Młyn gospodarzy nieliczny. Wywieszają 3 flagi, w tym jedną Szombierek. Trochę ultrasują odpalając pirotechnikę. Doping z ich strony minimalny. Często było słychać napinki w stylu Cracovia i Real Madryt. Po meczu na rogatkach zostaje pogonionych 6-8 kibiców Szczakowianki w barwach przez załogę z jednego z naszych aut. Wielkie dzięki dla Wiślaczek i Wiślaków za wsparcie!
sir__ZAK
Wyniki III kolejki oraz aktualna tabela: Szczakowianka Jaworzno - Jagiellonia Białystok 2:1 Zagłębie Sosnowiec - Górnik Polkowice 2:3 MKS Mława - Piast Gliwice 0:1 ŁKS Łódź - RKS Radomsko 4:1 Kujawiak Włocławek - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 1:0 Arka Gdynia - Podbeskidzie Bielsko Biała 2:0 Korona Kielce - Świt Nowy Dwór Mazowiecki 1:1 GKS Bełchatów - Widzew Łódź 4:1 Radomiak Radom - Ruch Chorzów 0:1
|
|
Bez niespodzianki: Jagiellonia - GKS Bełchatów 1:2... 8 sierpnia 2004 Piłkarze białostockiej Jagiellonii nie pokusili się o niespodziankę i ulegli jednemu z drugoligowych potentatów 1:2.
Mecz był wielką niewiadomą. Dzień wcześniej kibiców obiegła wiadomość, że dotychczasowy trener - Witold Mroziewski - podał się do dymisji, nie wiadomo więc było jak zagrają piłkarze bez ich stratega. Tymczasowym trenerem został Mirosław Dymek i to on prowadził zespół w tym meczu. Kibice tuż przed rozpoczęciem meczu podziękowali "Mrozowi" za dotychczasową pracę, skandując gromkie "Witek dziękujemy". Ex-trener Jagiellonii oglądał ponoć mecz na jednej z trybun.Chodziły słuchy, że powodem odejścia był konflikt trenera z zespołem, co ci drudzy jawnie sugerowali złą grą. Pierwsza połowa zdawała się to potwierdzać, gdyż zespół grał świetnie. Goście w tej połowie praktycznie nie istnieli, a ich ataki kończyły się w środku pola, z rzadka jedynie zagrażając bramce Olszewskiego. Pierwszy gol dla naszych padł już w 9 minucie, kiedy to podanie Sobolewskiego wykorzystał Speichler i celnie trafił do bramki gości. Robert miał jeszcze w tej połowie kilka dogodnych sytuacji, jednak obronną ręka wychodził z nich bramkarz bełchatowian, wyciągając się przy tym jak szczupak. Dobra gra nie została skwitowana kolejną bramką dla Jagiellonii, padła za to bramka dla gości. Sytuację sam na sam z Olszewskim, po prostopadłym podaniu, wykorzystał Pawlusiński. Było to w 43 minucie. Po przerwie Jagiellonia nie grała tak, jak w pierwszej połowie i głównie się broniła przed coraz składniejszymi atakami piłkarzy z Bełchatowa. Niedługo po rozpoczęciu, bo już w 2 minucie drugiej połowy, bramkę na 1:2 strzelił Król po ewidentnym błędzie Batisty. Dalsza gra to kolejne groźne sytuacje Bełchatowa i nieporadne ataki i strzały z dystansu Jagiellonii. Dymek zareagował na sytuację dziwnymi zmianami, zdejmując z boiska dwóch czołowych zawodników w tym meczu - Sobolewskiego i Speichlera. Trafne było natomiast zastąpienie Batistę - Tupalskim. Ten pierwszy najwyraźniej zirytowany swoją słabą dyspozycją schodząc kopnął ze złości w słupek ławki trenerskiej. Pomimo kilku sytuacji pod koniec, piłkarzom Jagi nie udało się już wyrównać. Sędzia z Katowic pokazał w tym meczu 8 żółtych kartek, w tym 4 dla piłkarzy z Bełchatowa m.in. Za brutalne faule na Wojtku Kobeszcze. Sytuacja Jagiellonii jest w tym momencie nieciekawa - nie ma punktów, a w perspektywie mecz w Jaworznie, gdzie żółto - czerwoni w poprzednim sezonie dostali surową lekcję gry w piłkę i gdzie choćby o remis będzie bardzo trudno. Gości z Bełchatowa zero.
gościnnie - Emers
Wyniki II kolejki oraz aktualna tabela: Jagiellonia Białystok - GKS Bełchatów 1:2 Górnik Polkowice - Radomiak Radom 2:0 Widzew Łódź - Korona Kielce 1:3 Świt Nowy Dwór Mazowiecki - Arka Gdynia 1:0 Podbeskidzie Bielsko Biała - Kujawiak Włocławek 2:1 KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - ŁKS Łódź 2:1 RKS Radomsko - MKS Mława 2:2 Piast Gliwice - Zagłębie Sosnowiec 0:1 Szczakowianka Jaworzno - Ruch Chorzów 6:0
|
|
Kompromitacja w Pucharze: Olimpia Sztum - Jagiellonia 2:0... 3 lipca 2003 Kompromitujący wynik osiągnęli piłkarze Jagi w rozgrywkach Pucharu Polski. Przegrali w Sztumie z czwartoligową Olimpią 0:2. W tym sezonie PZPN zreformował rozgrywki pucharowe na bardziej atrakcyjne - niestety wynik naszych piłkarzy pozbawił nas możliwości dalszego ich oglądania...
Alpha
|
|
Nieudana inauguracja: Korona Kielce - Jagiellonia 1:0... 31 lipca 2004 Nie udało się naszym piłkarzom dobrym wynikiem zainaugurować II-ligowych rozgrywek. Białostoczanie po słabym meczu przegrali w Kielcach z tamtejszą Koroną 0:1.
Trzeba przyznać, że zwycięstwo Korony było zasłużone, gdyż pomimo wyrównanego meczu stworzyła ona więcej klarownych sytuacji strzeleckich, z których parokrotnie obronną ręką wychodził Andrzej Olszewski. Jednak w 60 minucie był bez szans. Po mocnym uderzeniu jednego z piłkarzy gospodarzy piłka odbiła się od słupka i wpadła pod nogi innego zawodnika Korony, który z najbliższej odległości umieścił ją w siatce. Jagiellonia przez cały mecz nie oddała właściwie żadnego sensownego strzału w światło bramki Korony.Na meczu obecna była 300 osobowa grupa kibiców dopingujących Jagiellonię (w tym 15 osób z Siarki Tarnobrzeg, której dzięki za wsparcie). Od Białegostoku aż po Kielce na żadnym z postojów nikt z tubylców nie miał wątpliwości, kto jedzie pociągiem. Wszystkie osoby ubrane były w żółto - czerwone pasiaki zorganizowane przez S.S.J.B. co dawało zajebisty efekt na postojach oraz później na samym stadionie. W jednej z podwarszawskich miejscowości sporo samochodów stojących blisko peronów zostaje owlepkowanych, w tym jeden, który chciał już odjeżdżać. :) W Skarżysku Kamiennej dosiada się do nas 9 osób z Siarki i później są już Kielce. Po wysypaniu się na peron i oznajmieniu swojej przynależności klubowej zostajemy zapakowani do trzech przegubowych ikarusów i dowiezieni na stadion. Dodać należy, że autobusy te wypchane po brzegi prezentowały się na trasie naprawdę efektownie. Na stadion wchodzimy wszyscy przed rozpoczęciem spotkania, przy wejściu jednak ochrona rekwiruje nam pirotechnikę. Na meczu prowadzimy naprawdę dobry doping, szczególnie dobrze wychodziły okrzyki na początku, później zdarte gardła i stracona bramka powodowały, że doping słabł, ale i tak było nieźle. W naszym sektorze zawisło sporo flag, m.in. WETERANI, JAGA 1927, BKS, THE BEST FANS BIAŁYSTOK, WYSOKIE M., GRAJEWO, czerwona JAGIELLONIA, J, flaga Siarki i pewnie jeszcze jakieś. Wraz z pierwszym gwizdkiem w stronę ochrony stojącej przed sektorem lecą serpentyny. Na początku meczu machamy flagami klubowych barwach, ponadto na oprawę tego meczu z naszej strony złożyły się jeszcze żółte i czerwone balony, którymi machamy w drugiej połowie. W czasie spotkania miał miejsce również zabawny incydent, kiedy to Korona wywiesiła transparent o treści NASZ ZNAK, NASZE BARWY, NASZE PASY - BIAŁOSTOCKIE ZŁODZIEJASY. Nasza odpowiedź była natychmiastowa, bowiem taki ruch Korony był przewidziany - w górę poszły transparenty o treści GDY NASZĄ ŻÓŁĆ I CZERWIEŃ POLSKA PODZIWIAŁA, KORONA KIELCE JESZCZE NIE ISTNIAŁA. Wkrótce po zaprezentowaniu transparentów Korona zdjęła swoje płótna. Ogólnie oprawa byłaby z pewnością lepsza, gdyby nie zarekwirowano nam piro. Na stadionie w Kielcach po paru latach II-ligowej absencji był komplet widzów, a młyn Korony prezentował się całkiem fajnie na wypchanym stadionie. Scyzory prowadzą również dobry doping, który podobnie jak nasz słabł wraz z upływem meczu. Na oprawę z ich strony złożyły się: odpalenie saletry, kilkunastu rac, wciągnięcie pasów materiału z napisem SCYZORY oraz sektorówki MKS - I'M LOVIN' IT (fajnie wyszło machanie tą sektorówką na boki). Dobrze też wyszła Koronie prezentacja złożona z żółto - czerwonych flag. Ogólnie widać, że w Kielcach jest klimat do kibicowania i dobrze, że takie drużyny grają w II lidze. W trakcie spotkania Korona pali bluzy zdobyte podczas wyjazdu paru osób na Wisła - Legia. Po meczu zostajemy trochę przetrzymani na sektorze, co owocuje sporą ilością grypsów skierowanych w stronę stojącej pod sektorem ochrony (NA CHUJ WY TU STOICIE? ROBOTY NIE MACIE? DO ROBOTY!). :) Nie do pobicia były chyba jednak latające w stronę ochrony ropuchy z sektora gości. :) Po jakimś czasie zostajemy z powrotem zapakowani do przegubowców i wracamy na dworzec. Na dworcu stało ok. 10 osób z Korony, jednak zostali oni momentalnie rozgonieni przez policję. Po oddaniu zarekwirowanego piro pakujemy się do pociągu i odjeżdżamy z Kielc. W czasie odjazdu jeden z policjantów dostaje w twarz czymś rzuconym z okna, w wyniku czego mamy dłuższy niż przewidywano postój w Skarżysku Kamiennej. Jednak coraz bardziej nerwowa atmosfera na peronie powoduje, że policja, która początkowo domagała się wydania winowajcy zmieniła zdanie i wkrótce opuściliśmy również i to miejsce. Dalsza droga minęła pod znakiem odpalania nie użytej na stadionie pirotechniki, szczególnie efektownie wyszło to na Warszawie Centralnej, kiedy to na halę wjechał pociąg z odpalonymi racami, a na peronie zapłonęły stroboskopy. :) Ciekawy postój był też w Wołominie. W pociągu miało też miejsce kilka innych wesołych akcji, ale ich już nie opiszę. W końcu koło 2.30 byliśmy w Białymstoku. Był to nasz najliczniejszy wyjazd od lat, prezentowaliśmy się super, było bardzo wesoło i na pewno nikt z tych, co byli nie żałuje że pojechał.
Alpha
Wyniki I kolejki oraz aktualna tabela: Korona Kielce - Jagiellonia Białystok 1:0 KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - MKS Mława 5:2 GKS Bełchatów - Ruch Chorzów 2:0 Piast Gliwice - Górnik Polkowice 1:0 Zagłębie Sosnowiec - RKS Radomsko 0:2 ŁKS Łódź - Podbeskidzie Bielsko Biała 0:0 Kujawiak Włocławek - Świt Nowy Dwór 1:0 Arka Gdynia - Widzew Łódź 1:0 Szczakowianka Jaworzno - Radomiak Radom 2:0
|
|
Sparingi... 26 lipca 2003 W ramach przygotowań do nadchodzącego sezonu piłkarze Jagi rozgrywają mecze sparingowe.
Alpha
Tur Bielsk Podlaski - Jagiellonia Białystok 0:5 Radomiak Radom - Jagiellonia Białystok 1:3 Tłoki Gorzyce - Jagiellonia Białystok 0:3 Korona Kielce - Jagiellonia Białystok 2:0 Motor Lublin - Jagiellonia Białystok 2:1 Jagiellonia Białystok - Nieman Grodno 0:2 |
|
Piknik z Jagą w Bielsku Podlaskim: Tur Bielsk Podlaski - Jagiellonia 0:5 10 lipca 2004 W sobotę w Bielsku Podlaskim odbyła się zorganizowana przez S.S.J.B przy dobrej woli trenera Mroziewskiego impreza pod nazwą 'Piknik z Jagą'. Do Bielska kibice żółto - czerwonych wybrali się różnymi środkami transportu: autkarem, busami oraz samochodami prywatnymi. Po rozłożeniu namiotów obok boiska miało miejsce sporo konkursów, które dostarczyły frajdy przybyłej na piknik młodzieży, był konkurs żonglerki, celności strzelania, rzutów osobistych oraz turniej w piłkarzyki, w którym wzięło udział trochę naszych piłkarzy. W każdym z tych konkursów można było wygrać jakieś nagrody. Wcześniej został rozegrany mecz pomiędzy ultrasami Tura i Jagi zakończony zwycięstwem tych pierwszych 7:1. Około godziny 15 do Bielska przyjechali piłkarze z trenerem, można było z nimi pogadać, strzelić sobie fotkę czy też poprosić o autograf. W taki sposób zleciał czas do meczu, który był zaplanowany na 17. Co do samego meczu to mogliśmy zobaczyć w akcji nowe twarze w Jagiellonii. Żółto - czerwoni nie dali szans piłkarzom IV-ligowca i wygrali 5:0. Po meczu nastąpił też pojedynek na rzuty karne, który również wygrali białostoczanie 4:2. Ostatniego karnego dla Jagi strzelał Witek Mroziewski. :) W Bielsku zawisły następujące flagi: JAGIELLONIA, FORZA BKS, J, BIELSK PODLASKI, MAF-J-A WYSPA a także ULTURAS '04 oraz PÓŁNOC. Doping prowadzony był wspólnie przez kibiców Jagi i Tura. Na oprawę złożyło się odpalenie saletry, rac oraz stroboskopów, ponadto w ruch poszły styropianowe napisy TUR i JAGA. Po meczu część osób wraca do domu, część zostaje w Bielsku a jeszcze inni wybierają się na wspólną imprezę. Piknik można zaliczyć do bardzo udanych, wypada pogratulować pomysłu i wykonania organizatorom. Kto nie był - niech żałuje.
Alpha
|